Porwany przez ojca Alex wrócił do domu
Pół roku temu ojciec porwał go do Belgii. Dziś po długiej rozłące z matką chłopczyl wrócił do domu w podwrocławskich Bratowicach. Ojca porywacza zatrzymała belgijska policja. "Oboje jesteśmy bardzo szczęśliwi" - mówi matka chłopca Justyna Przedwojska.
- Będzie areszt dla ojca-porywacza?
- Prawo jest po stronie porywacza
- Chcieli porwać biznesmena, są za kratami
- Agresywna babcia porwała swojego wnuczka
- Porywaczka noworodka usłyszała zarzuty
- Porywacze córki biznesmena przed sądem
- Jadę do Belgii szukać mojego synka
- Mały Aleks zostaje z ojcem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ta historia wzruszyła Polaków. W marcu mężczyzna wywiózł chłopczyka wbrew woli matki do Belgii. Początkowo policja nie mogła nic zrobić, bo zarówno ojciec, jak i Alex mają obywatelstwo belgijskie. Ojciec miał też pełnię praw rodzicielskich.
>>>Poznaj historię porwania małego Alexa
Wtedy do akcji wkroczyła wrocławska prokuratura. Śledczy postawili mężczyźnie zarzuty narażenia dziecka na utratę życia lub zdrowia oraz zmuszenia matki do wydania Alexa siłą. Gdy po raz kolejny Marcin F. nie stawił się na przesłuchanie, wydano za nim list gończy. Wreszcie zatrzymała go belgijska policja.
>>>Dowiedz się, dlaczege prawo stało po stronie porywacza
Matka Aleksa Justyna Przedwojska jeszcze nie może uwierzyć, że jej synek wrócił do domu. "Gdy zadzwonili do mnie, że odnaleźli mojego syna i mogę po niego przyjechać, początkowo nie wierzyłam" - powiedziała. "Oboje jesteśmy bardzo szczęśliwi. Alex jest uśmiechnięty i ucieszył się, gdy mnie zobaczył" - dodaje. I już zapowiada, że ajbliższe dni zamierza poświęcić tylko i wyłącznie synowi.
Ojcu porywaczowi mogą grozić nawet trzy lata więzienia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!