Gronkiewicz-Waltz parkuje gdzie chce
Minister zdrowia Ewa Kopacz kazała zatrzymać się kierowcy pod biurem PO na środku Al. Ujazdowskich w Warszawie. Tuż przed jej autem zaparkowała prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz. Tak obie panie sparaliżowały ruch w centrum stolicy na kilka godzin - napisał "Fakt".
- Kalisz: Co?! Dali mi mandat?
- Więzienie za zarysowanie samochodu
- Lis parkuje na zakazie
- Piratom drogowym schudną portfele
- Nie zapłacił mandatów za... dwa miliony dolarów
- Już nie odmówisz policji przyjęcia mandatu
- PO nie chce karać punktami piratów drogowych
- Gwiazdy myślą, że im wszystko wolno
- Mandat dla Kaczyńskiej
- Stolica dziękuje Jaruzelskiemu za metro
- W Warszawie bezpieczniej niż w Berlinie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Zobacz zdjęcia: czy gwiazdom wszystko wolno?
Ewa Kopacz czuła się w czwartek bezkarna, bo przyjechała na spotkanie z Hanną Gronkiewicz-Waltz. Pani prezydent niestety nie okazała się lepsza. Swoje auto zatrzymała zaraz przed limuzyną minister. Za takie łamanie przepisów ktoś inny zostałby surowo ukarany przez funkcjonariuszy drogówki. Ale policjanci nie zdecydowali się wypisać mandatu ani prezydent Warszawy, ani pani minister. Szkoda, nikt nie powinien uważać, że stoi ponad prawem - komentuje bulwarówka.






















~obywatel2010-07-26 14:58
Święte krowy???
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!