Greenpoint się zwija i wraca do Polski
Samolot z Polski do USA leci w połowie pusty, do Polski - pełny. W tym roku sprzedaż biletów do Polski w jedną stronę wzrosła o jedną trzecią. Na Greenpoincie miejsce Polaków zajmują amerykańscy młodzi biznesmeni.
- Polacy chcą pomagać poszkodowanym
- Co czwarty polski uczeń jest eurosierotą
- Emigranci chcą czytać po polsku
- Polacy upokarzani przez Amerykanów
- Amerykański dziennikarz obraża Polaków
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W biurze Polameru przy głównej arterii Greenpointu - Manhattan Avenue - panuje ruch. Podobnie w innych agencjach. "Wysyłek mienia mamy co najmniej dwa razy tyle, co rok temu. W czerwcu zabrakło miejsc na statkach i kontenerów, musieliśmy tworzyć listy oczekujących" - opowiada "Gazecie Wyborczej" Małgorzata Chrzanowski z firmy Doma.
Emigracja zarobkowa z Polski do Stanów spada głównie z powodu słabego dolara, większych szans na lepiej płatną i legalną pracę w krajach Unii, amerykańskich restrykcji imigracyjnych, koniunktury w kraju przy jednoczesnej recesji w USA.
Przestało się opłacać przesyłanie do Polski drobnych sum po 100-300 USD na wsparcie rodziny. Teraz najczęściej wysyła się ubrania, kosmetyki, komputery, samochody. Ich ceny w Polsce są średnio o 30-40 proc. wyższe niż w USA.
Luksusowe auto wysłane bezcłowo jako mienie przesiedleńcze - czyli po roku pobytu w USA oraz pół roku rejestracji i ubezpieczenia pojazdu - jest w Polsce warte ponad dwa razy więcej.
W paczkach do kraju wędrują motocykle, quady, laptopy, iPody, aparaty fotograficzne, maszyny przemysłowe, kosiarki, rowery, narty, alkohol, nawet gwoździe. W Polamerze ktoś przesyłał niedawno kryształowy sedes, ktoś inny próbował wysłać dwa kanistry benzyny. Paliwo w Polsce jest niemal dwukrotnie droższe niż w USA.






















~j2010-08-02 08:26
wracaja ci ktorzy spolecznie i zawodowo w usa nie awansowali. przez lata wykonywali niskoplatne zajecia, czesto nawet nie nauczyli sie jezyka. owszem cos tam zarobili, nawet odlozyli ale nie byli pelnoprawnymi obywatelami, nie czuli sie w usa pewnie i dobrze.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!