Ochroniarze Stokłosy zatrzymani za wymuszenia
Biciem zmuszali pracowników Farmutilu - firmy Henryka Stokłosy - do podpisywania oświadczeń o przestępstwach, których nie popełnili. Tak twierdzi już 19 osób. Na podstawie ich zeznań policja zatrzymała trzech ochroniarzy byłego senatora.
- Sąd wypuści Stokłosę na sylwestra
- Stokłosa dostał wolność pod choinkę
- Henryk Stokłosa uniknie części zarzutów
- Henryk Stokłosa zatrzymany w Niemczech
- Stokłosa siedzi już w polskim areszcie
- Policjanci ochraniali gejowskiego sutenera?
- Byłemu senatorowi grozi 10 lat więzienia
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Policjanci zajęli się wątkami kryminalnymi tzw. afery w Ministerstwie Finansów. W tej sprawie jest jak dotąd 19 poszkodowanych. Według nich 57-letni Leon W., 59-letni Andrzej K. i 25-letni Romuald K. biciem zmuszali ich do pisania fikcyjnych oświadczeń o rzekomych przestępstwach, które mieli popełniać na rzecz firmy Farmutil" - wyjaśnia rzecznik policji Mariusz Sokołowki.
Henryka Stokłosę, byłego senatora, zatrzymano w Niemczech w listopadzie ubiegłego roku. Wpadł w ręce policji niedaleko Hamburga po dziewięciu miesiącach poszukiwań. Zarzuty wobec niego dotyczą dręczenia pracowników, wymuszenia zwrotu długu, oszustwa i przywłaszczenia pieniędzy.
Ale najgłośniejsza była afera podatkowa w resorcie finansów z udziałem byłego senatora. Według śledczych, Stokłosa dostawał wielomilionowe umorzenia podatków. Pomagali mu w tym skorumpowani urzędnicy ministerstwa i sędzia z Poznania.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!