Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Marynarze utonęli, bo mieli zakaz cumowania

2008-10-19 | Ostatnia aktualizacja: 18:59 | Komentarze: 0 | skomentuj

Gdyby nie surowe prawo żeglarskie, być może nie byłoby tragedii. Załoga pogłębiarki "Rozgwiazda", który zatonął w piątek w Bałtyku, prosiła pracowników portu w Ustce o pozwolenie na cumowanie. Jednostka jest za duża, a godzina za późna - miał usłyszeć kapitan statku, jak podaje RMF.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Rozgwiazda" poszła na dno, zginęli ludzie. Wyłowiono już dwa ciała, a trzy osoby wciąż są zaginione. RMF sugeruje, że gdyby kilka godzin przed katastrofą wpuszczono statek do portu w Ustce, można było uniknąć tragedii.

Stacja twierdzi, że kapitan pogłębiarki - która była holowana z Gdańska do Świnoujścia - wiedział, że igra ze śmiercią. Dlatego miał prosić kapitana usteckiego portu, oficera portu oraz bosmana o zgodę na cumowanie. Dostał odmowę.

>>>Przerwano poszukiwania ofiar tragedii

Kapitan miał usłyszeć, że pogłębiarka jest zbyt duża. Do tego miałaby zawinąć do portu w Ustce po godzinie 21, a przepisy tego zabraniają. Urząd Morski w Słupsku wyjaśnia sprawę.

Jest też druga hipoteza. Według Piotra Hinca, pełnomocnika zarządu Przedsiębiorstwa Robót Czerpalnych i Podwodnych z Gdańska, rzucana kotwica mogła przebić burtę pontonu. "Tam się mogła wedrzeć woda" - twierdzi Hinc.

MP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «