Niemcy będą pilnować polskich więźniów
Polskich więźniów w Czarnem (woj. pomorskie) będą pilnować niemieccy strażnicy. "Niemcy są zaskoczeni dyscypliną i większym porządkiem niż u nich" - chwali się dyrektor więzienia. W czasie, kiedy strażnicy zza Odry będą pracować w Polsce, nasi funkcjonariusze pilnować będą więźniów w Niemczech.
- Morderca schudł, żeby uciec z więzienia
- Więźniowie znajdą miejsce w hospicjach
- Skarży Polskę za gulasz w więzieniu
- Gołębie przemycały narkotyki do więzienia
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zakład karny w Czarnem powstał 50 lat temu na terenie byłego nazistowskiego obozu dla sowieckich jeńców wojennych. W czasach PRL zyskał sławę ciężkiego więzienia dla recydywistów. Teraz, w celach dla 1400 więźniów, wyroki odbywa tam 1640 osób.
Jak donosi TVP Info niemieccy strażnicy mogą przeżyć u nas szok. Są przyzwyczajeni, że w Niemczech jeden więzień ma do dyspozycji 6-8 metrów kwadratowych. W Polsce - trzy.
W Czarnem zacznie służbę czworo pracowników niemieckiego więziennictwa. Będą tam przez pięć dni. W tym czasie Polacy przypilnują osadzonych w nowoczesnym zakładzie karnym w Rosdorf, w Niemczech.
"Oczywiście, Niemcy będą kimś w rodzaju asystentów, ale nie będzie to wizyta towarzyska tylko normalna praca. Takie same zadania będą mieć nasi pracownicy w Niemczech" - mówi płk Franciszek Tarasewicz, dyrektor więzienia w Czarnem.
"Wiadomo, że odstajemy od więziennictwa w Europie Zachodniej. Muszę jednak się pochwalić, że kiedy Niemcy byli u nas przy okazji wizytacji, przyznawali, że są zaskoczeni dyscypliną i większym porządkiem niż u nich" - dodaje.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!