Tusk zbuduje atomowe elektrownie. Z Koreą
Koreański prezydent powiedział, że polska strona poprosiła jego kraj o pomoc w budowie elektrowni atomowych do 2012 roku. Polski rząd już prostuje te informacje. Mówi, że nie ma mowy o dokładnych datach i lokalizacjach. Ale fakt samych rozmów nie został podważony.
- Zbudujemy atomową elektrownię. Za 22 lata
- Ameryce wyrasta kolejny atomowy wróg
- Rząd postawi nam elektrownię atomową
- Praga nie daje straszyć swoją elektrownią
- Estonia nie zbuduje z Polską elektrowni
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szczegóły rozmów ujawnił koreański prezydent Lee Myung-bak, który spotkał się z premierem Donaldem Tuskiemna trwającym w Pekinie szczycie Europa-Azja.
Lee Myung-bak powiedział, że polska strona poprosił jego kraj o pomoc w rozwoju systemu elektrowni atomowych. Mowa była o trzech siłowniach kosztujących 570 milionów dolarów, czyli miliard 700 milion złotych.
Sławomir Nowak, szef gabinetu premiera, powiedział: "Tak, prowadziliśmy rozmowy o elektrowniach atomowych z Koreą Południową, bo to jeden z najbardziej doświadczonych krajów w tej dziedzinie i chcemy z nim współpracować. Jednak nie ustaliliśmy żadnych konkretnych dat. Mamy tylko nadzieję, że podejmiemy decyzję i rozpoczniemy prace do 2012 roku."
Polska uzyskuje 90 procent energii z węgla. Korea uzyskuje 40 procent energii z elektrowni atomowych. Od lat próbuje sprzedać swoją technologie innym krajom. Na razie bez większego powodzenia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!