Rosja: Ofiary z Katynia zasłużyły na śmierć
Kolejna porażka w walce o pamięć ofiar Katynia. Nie dość, że sąd odrzucił zażalenie rodzin pomordowanych oficerów, to jeszcze usłyszały one oburzające słowa prokuratora. Oskarżyciel, komandor-porucznik Igor Blizjejew argumentował, że nie można zrehabilitować pomordowanych, bo część z nich była szpiegami i dywersantami. I z tego wywiódł, że były podstawy do ich represjonowania. Czy także zabicia?
- Rosyjski sąd nie ucieknie od sprawy Katynia
- Rosyjski sąd nie chce się zająć zbrodnią katyńską
- Moskiewski sąd udostępnił prawnikom akta
- Rosyjscy naukowcy: Odtajnić dokumenty katyńskie
- Węgrzy zachwyceni "Katyniem" Wajdy
- Tak TVP blokuje "Katyń"
- "W Polsce zbezcześcili radziecki symbol"
- Skandal na posiedzeniu sądu ws. Katynia
- Rosja: Katyń to sprawiedliwa zemsta
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sąd oddalił zażalenie polskiej strony na postępowanie Głównej Prokuratury Wojskowej Rosji (GPW). To ona blokuje rozpoczęcie rehabilitacji pomordowanych.
Rodziny 10 ofiar są wstrząśnięte uzasadnieniem, które przedstawiła rosyjska prokuratura. Jej zdaniem, część polskich oficerów zabitych w Katniu nie zasługuje na przywrócenie im dobrego imienia, bo byli to dywersanci i szpiedzy.
GPW odmawia rozpoczęcia rehabilitacji ofiar zbrodni katyńskiej, twierdząc, że dokumenty dotyczące mordu nie zachowały się, więc nie może rozpatrzyć odpowiednich wniosków.
Tymczasem rosyjska ustawa z 1991 roku mówi, że prokuratura powinna albo wystawić zaświadczenie o rehabilitacji, albo orzeczenie o braku podstaw do rehabilitacji. Przy czym - w tym drugi wypadku - prokuratura powinna skierować swoje orzeczenie do sądu.
Chcąc uniknąć drogi sądowej - bo do sądu należy ostateczna decyzja w sprawie rehabilitacji - GPW znalazła trzecią drogę: nie podejmuje decyzji ani na "tak", ani na "nie" i blokuje rozpoczęcie procesu rehabilitacyjnego.
Słowa rosyjskiego prokuratora o szpiegach i dywersantach szczególnie oburzyły szefa polskiej sekcji Memoriału, rosyjskiej organizacji pozarządowej dokumentującej stalinowskie zbrodnie, Aleksandr Gurianow powiedział: "Było to szokujące wystąpienie. Powołując się na notatkę Berii, w której ten twierdzi - nie wiadomo na jakich podstawach - że część polskich jeńców była szpiegami, dywersantami i terrorystami, prokurator uznał, iż na tej podstawie nie podlegają oni rehabilitacji. To oburzające".
Adwokat Anna Stawicka już zapowiedziała odwołanie się od dzisiejszego orzeczenia moskiewskiego sądu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!