Kaczyński: Wałęsa musi najpierw przeprosić
"Najpierw przeprosiny, a później pojednanie" - mówi twardo Lech Kaczyński. Tak wyjaśnia nieobecność Lecha Wałęsy na dzisiejszej gali w Teatrze Wielkim. "Nie było go na liście" - oświadczył szef kancelarii Lecha Kaczyńskiego. Ale zaproszono osiemset innych osób.
- Bp Płoski: Wolność wpisana w dusze Polaków
- "Rodowicz w Teatrze Wielkim to profanacja"
- Premiera nie będzie na balu u prezydenta
- "Wałęsa powinien być na prezydenckim balu"
- Lech Wałęsa to Rycerz Wolności
- Prezydent: Nie wszystko, co złe, zginęło
- Wałęsa: Kaczyńskiego nie przeproszę
- Merkel nie przyjedzie, ale zapuka Tusk
- Prezydent przyjmie gości po królewsku
- Minister do generałów: Na galę marsz!
- Wałęsa: Szkoda, bo chciałem pobalować
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Piotr Kownacki potwierdził, że Lech Wałęsa nie dostał zaproszenia na galę. Lech Kaczyński przypomniał natomiast, że był przez Wałęsę wielokrotnie obrażany. "Jednym wolno wszystko, nawet lżyć prezydenta RP - a poza tym normalnego obywatela - a innym nie wolno nic" - skomentował.
Kaczyński uważa, że Wałęsa powinien go najpierw przeprosić. Potem natomiast - jak powiedział prezydent - rozliczyć się z pierwszej połowy lat 90., kiedy był głową państwa. Chodzi między innymi o odpowiedź, dlaczego ludzie związani ze służbami bezpieczeństwa i wywiadu mieli w tym czasie tak duże wpływy - sprecyzował Lech Kaczyński.
Obecność na jutrzejszym balu z okazji 90. rocznicy odzyskania niepodległości potwierdził Aleksander Kwaśniewski. Stwierdził jednak, że źle się stało, iż nie zaproszono Lecha Wałęsy. "90 lat od odzyskania niepodległości przez Polskę to jest moment, w którym powinniśmy być razem niezależnie od sympatii, antypatii i poglądów. Lech Wałęsa jest ważną postacią polskiej historii i powinien być zaproszony" - powiedział Kwaśniewski.
Zdaniem Kwaśniewskiego obchody będą okazją, by Polska podkreśliła swoje miejsce w Europie. "Proszę, byśmy odeszli od naszej prowincjonalnej polityki, od sporu o krzesła, na rzecz spraw ważniejszych. 90 lat Polska istnieje w tej części świata i chce odgrywać dobrą rolę. Jeżeli takie przesłanie wyjdzie z Warszawy, to wygramy" - podkreślił były prezydent.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!