Alimentacyjnych dłużników złapią za granicą
Unia szykuje bicz na dłużników alimentacyjnych. Już nie będą mogli bezkarnie uciekać przed zobowiązaniami za granicę. Zgodnie z nowymi przepisami wyrok polskiego sądu nakazujący płacenie alimentów będzie automatycznie uznawany w każdym kraju Unii. I to już w przyszłym roku - twierdzi TVP Info.
- Sam oblicz alimenty
- Rekordzista ma 73 miliony złotych długu
- Alimentacyjni dłużnicy stracą prawo jazdy
- Partia Kaczyńskiego płaci za alimenty
- Gosiewski płaci niższe alimenty niż Dorn
- Nie płacisz na dziecko, nie pojedziesz
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziś wiele zdesperowanych rodziców (najczęściej matek) musi wynajmować detektywów w celu namierzenia swoich byłych partnerów. By wyegzekwować alimenty ustalają, co nie jest proste, ich
adres zamieszkania. "Teraz osoba zainteresowana nie będzie musiała prowadzić takich poszukiwań na własną rękę. Powstanie system identyfikacji i lokalizacji dłużnika" -
podkreśla Genowefa Grabowska (SDPL), która była inicjatorką przyjęcia zapisów.
Zgodnie z nowymi przepisami, wyrok polskiego sądu nakazujący płacenie alimentów będzie automatycznie uznawany w każdym innym kraju UE. "A to znacznie ułatwi procedurę dla matki czy
ojca, którzy chcą odzyskać należne dzieciom pieniądze" - podkreśla Grabowska.
Co ważne, wszystkie procedury dotyczące alimentów dla dzieci poniżej 21 roku życia będą bezkosztowe - zniesione będą opłaty administracyjne czy prowizja dla komornika.
Jedyna rzecz, do której nie udało się przekonać państw Unii, to automatyczne wchodzenie dłużnikowi na pensję. "Egzekucja będzie się odbywała zgodnie z zasadami obowiązującymi w
państwie, w którym mieszka dłużnik. W większości krajów alimenty zbierają komornicy" - mówi europosłanka.
Organizacje kobiece wielokrotnie informowały o trudnościach, jakie mają matki, by wyegzekwować płatności od mężów, którzy wyjechali za granicę. W sumie w Polsce około pół miliona
Polaków nie płaci zasądzonych alimentów na dzieci. Oznacza to, że tylko około 12 procent rodziców przekazuje pieniądze. W Wielkiej Brytanii ściągalność jest o wiele wyższa - sięga 80
procent.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!