Skąd ta zmiana? Według dziennika "Polska", wszystko przez list ze skargą, który dotarł do Rzymu. "Nie chcę rozmawiać na ten temat" - ucina rozmowę z dziennikiem proboszcz parafii św. Trójcy w Gdyni-Dąbrowie ks. Marek Boniewicz. "Ten portret wisiał tu od dwóch lat, proszę o nic więcej nie pytać".

Czego dotyczyła skarga? Portret zawisł rzekomo wbrew przepisom prawa kanonicznego. "Kuria słusznie zareagowała" - komentuje dla "Polski" interwencję Kurii Metropolitalnej w Gdańsku, ksiądz Stanisław Zięba. "I nawet nie chodzi o to, że wizerunek papieża wisiał przy ołtarzu, a głównie o to, że zgodnie z przepisami prawa kanonicznego nie można pod wizerunkiem Ojca Świętego umieszczać słów , dopóki nie zostanie beatyfikowany lub kanonizowany. Kultu nie można oddawać żadnemu zmarłemu człowiekowi przed jego beatyfikacją lub kanonizacją" - tłumaczy ks. Zięba. Nie chce jednak rozmawiać o tym, skąd kuria otrzymała informację.

Przypadku zdjęcia wizerunku Jana Pawła II z ołtarza nie odnotowano dotąd w żadnym z polskich kościołów - informuje "Polska". Choć nie jest wykluczone, że w wielu świątyniach proboszczowie umieścili obrazy przedstawiające papieża Polaka w sąsiedztwie ołtarza.

Kto jest autorem "donosu"? Według "Polski" cień podejrzeń co do autora listu do Watykanu padł na Bractwo Piusa X, zwane lefebrystami, którego świątynia mieści się kilkaset metrów od kościoła św. Trójcy. "Nic mi nie wiadomo na temat listu" - mówi dziennikowi Piotr Błaszkowski, jeden z wiernych bractwa. "Ale brawa dla kurii za pilnowanie porządku kanonicznego. W Polsce kult Jana Pawła II nosi już w sobie cechy bałwochwalstwa, przesłaniając jego osobą Zbawiciela" - kwituje Błaszkowski.