Prezydent: Byłem linczowany. Fizycznie!
"Zadano mnie i mojej rodzinie trudne do przeżycia cierpienia - lincz polityczny i moralny z przemocą fizyczną włącznie" - takie wyznanie prezydenta Olsztyna Czesława Małkowskiego publikuje prasa. Włodarz, na którym ciąży oskarżenie o gwałt, walczy w ten sposób o utrzymanie prezydentury przed niedzielnym referendum w jego sprawie.
- Kto zastąpi skompromitowanego prezydenta
- Były prezydent Olsztyna nie gwałcił?
- Kobiety wybaczą prezydentowi molestowanie
- Prezydent Olsztyna stracił stanowisko
- Urzędnicy nie umieją walczyć z molestowaniem
- Seksuolog zbada prezydenta
- PSL rządzi Olsztynem, PO jest w opozycji
- Ocenią seksaferę w referendum
- Śledztwo przeciąga się przez seksuologa
- Jest dowód na winę prezydenta
- Bohater seksafery z Olsztyna na wolności
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Małkowski, który wyszedł niedawno z aresztu, po raz pierwszy publicznie przemówił w swej obronie. Dotychczas nie musiał bronić stanowiska, bo polskie prawo nie pozbawia automatycznie urzędu, jeśli prezydent miasta jest oskarżany nawet o gwałt i molestowanie. Jednak w niedzielę ma się odbyć referendum, w którym olsztynianie wypowiedzą się, czy chcą, by Małkowski wciaż był ich prezydentem.
"Od kilku miesięcy jestem niszczony przez pełną zemsty politycznej machinę podstępu, kłamstwa i pomówień o czyny, których nie popełniłem. Zapewniam Państwa, że nie jestem przestępcą i malwersantem, swoją niewinność obronię przed niezawisłym sądem, a za osobisty błąd życiowy, wybaczony przez rodzinę, poniosłem już dotkliwą karę" - napisał Małkowski w oświadczeniu opublikowanym w regionalnej prasie.
Zabieg jest sprytny, bo przeciwnicy Małkowskiego, którzy chcą go mu odebrać prezydencki stołek, nie będą mogli mu odpowiedzieć żadnym prasowym oświadczeniem. W jutrzejszej prasie będzie obowiązywać cisza przedreferendalna i nie będzie można już agitować.
Małkowski pisząc o "życiowym błędzie", nie sprecyzował, o co mu chodzi. Nie wiadomo, czy chodzi o relacje, jakie łączyły go z podwładnymi. Jedna z nich oskarża go, że zgwałcił ją, gdy była w zaawansowanej ciąży.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!