Wjechał samochodem w ludzi na przystanku
Kierowca osobowej toyoty zjechał z jezdni i wpadł na przystanek przy warszawskim Rondzie Wiatraczna. Trzy oczekujące na tramwaj osoby trafiły do szpitala. Ranny jest również sprawca wypadku. Twierdzi, że wjechał na przystanek, bo ktoś zajechał mu drogę.
- Pijak wjechał w przystanek. Zabił dziecko
- Wjechał w przystanek, zabił kobietę
- Skradzionym motocyklem rozjechał pieszych
- Tramwaje rozbite, Warszawa się odblokowuje
- Ojciec wiózł rocznego synka po pijaku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Kierujący toyotą przerwał barierę oddzielającą przystanek. Trzy osoby, oczekujące na przystanku, jak również kierowca samochodu z lekkimi obrażeniami zostali przewiezieni do szpitala" - mówi Dorota Tietz z Komendy Stołecznej Policji.
Czy kierowca toyoty był trzeźwy - tego jeszcze nie wiadomo. "Policjanci przesłuchują świadków i ustalają, jakie były przyczyny i przebieg wypadku" - wyjaśnia Tietz. Według TVN24 prowadzący toyotę powiedział policji, że skręcił na przystanek, bo inne auto zajechało mu drogę.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!