Jedna osoba zginęła, sześć przewieziono do szpitala, kolejne sześć ewakuowano z powodu pożaru w jednym z mieszkań na pierwszym piętrze kamienicy przy ul. Strzelców Bytomskich. Gdy przyjechali strażacy, z okien mieszkania już wydobywał się ogień. W sumie z żywiołem walczyły trzy zastępy.

Jak powiedziała DZIENNIKOWI Aneta Gołębiowska, rzecznik śląskiej straży pożarnej, w płonącym mieszkaniu znaleziono zwłoki mężczyzny. Do szpitala w Siemianowicach Śląskich trafiła ciężko poparzona kobieta. Jej stan jest bardzo poważny. W szpitalu leży też pięć osób, w tym troje dzieci, z objawami podtrucia.

Przyczyna pożaru jest na razie nieznana. Strażacy nad ranem skończyli dogaszanie i zabezpieczanie częściowo spalonego budynku. Gdy budynek wyschnie, specjaliści sprawdzą, czy nadaje się do zamieszkania.