Prawo i Sprawiedliwość jest bardziej stanowcze w starciu z telewizją TVN. Nie usuniemy materiałów, bo nie musieliśmy nikogo pytać o zgodę na ich zamieszczenie - twierdzi PiS.

"Zamazaliśmy logo i napisy"

Chodzi o zdjęcia z różnych programów TVN i TVN24, w których występowali politycy Platformy Obywatelskiej, przede wszystkim o fragment "Magazynu 24 godziny", w którym Janusz Palikot podczas rozmowy o PZPN wyciąga świnski łeb i program "Piaskiem po oczach". "PiS nie zapytał nas o zgodę na wykorzystanie tych materiałów. Nie dostałby jej, bo nie udostępniamy nikomu tych zdjęć" - mówi DZIENNIKOWI Karol Smoląg, rzecznik Grupy TVN. Stacja zwróci się do PiS z oficjalnym żądaniem usunięcia nagrań ze strony www.porazkaroku.pl.

"Mamy ekspertyzy, które mówią, że nie musieliśmy prosić TVN o zgodę" - odpowiada DZIENNIKOWI rzecznik klubu PiS Mariusz Kamiński. "Skorzystaliśmy z autorskiego prawa cytatu. Zrobilismy wszystko, co powinniśmy - zamazaliśmy logo, napisy, podaliśmy źródło, z którego korzystaliśmy" - tłumaczy polityk.

DZIENNIK ma fragmentu listu TVN do rzecznika PiS Adama Bielana. Stacja powołuje się w nim na prawo prasowe i twierdzi, że takie użycie nagrań na w internecie nie ma nic wspólnego z cytatem, o którym mówi Kamiński.

Także Radio ZET znalazło na stronie Prawa i Sprawiedliwości swój materiał. To fragment audycji "Siódmy Dzień Tygodnia", w której minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wypowiada słowa skierowane do prezydenta: "Jako minister spraw zagranicznych mówię: klękam przed panem na kolanach i proszę, proszę odpuścić, proszę nie jechać". Był to apel o to, by Lech Kaczyński nie jechał na unijny szczyt do Brukseli.

>>>Posłuchaj nagrania wykorzystanego przez PiS

Autorzy strony www.porazkaroku.pl nie podali źródła i nie prosili o zgodę na wykorzystanie materiału - zauważa Radio ZET.

Kradzione zdjęcie na stronie PiS

Wykorzystanie nagrań z TVN to nie jedyny problem, z jakim będzie się borykać PiS. Okazuje się też, że autorzy strony www.porazkaroku.pl wykorzystali jedno ze zdjęć bez zgody autora. Jeszcze rano na stronie można było zobaczyć sprytny fotomontaż. Twarze Donalda Tuska i Waldemara Pawlaka wklejone w postaci dwóch obejmujących się mężczyzn w czapkach.

Robert Sadowski, autor oryginalnego zdjęcia, ze zdumieniem odkrył swoją fotografię na stronie, na której PiS atakuje rząd Donalda Tuska. Nie dość, że opublikowaną bez jego zgody, to również bez pozwolenia przerobioną.

"Nikt się ze mną wcześniej nie kontaktował. Nikt nie pytał, czy może wykorzystać zdjęcie. Gdy sprawa wyszła na jaw, dostałem tylko przeprosiny od pana Mariusza Kamińskiego, rzecznika PiS" - mówi dziennikowi.pl Robert Sadowski.

"W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość pragnę Pana przeprosić za nieporozumienie związane z wykorzystaniem zdjęcia Pana autorstwa na stronie internetowej" - napisał do Roberta Sadowskiego rzecznik PiS. Zaznaczył, że winę za publikację i przerobienie zdjęcia bez zgody fotografa ponosi firma, która przygotowywała stronę dla PiS.

"Niemniej jednak jest nam bardzo przykro z powodu zaistniałej sytuacji" - zapewnił w liście Mariusz Kamiński.

Fotomontaż z obejmującymi się Tuskiem i Pawlakiem szybko zniknął ze strony PiS. Robert Sadowski nie zamierza jednak odpuścić. Nie przekonują go też przeprosiny Prawa i Sprawiedliwości. "Dla mnie kradzież zdjęcia nie różni się niczym od kradzieży portfela w tramwaju" - podkreśla fotograf w rozmowie z dziennikiem.pl. "Kontaktowałem się już z kancelarią prawną w tej sprawie. Pozwę autorów strony do sądu" - dodaje.

Sadowski nie wie jeszcze, jakiego odszkodowania będzie żądał. "Trudno powiedzieć, to świeża sprawa. Na pewno będę chciał je przekazać na jakiś zbożny charytatywny cel" - zapewnia fotograf.

Wpadka z polskim Jożinem

To nie pierwszy problem Prawa i Sprawiedliwości z prawami do wykorzystywanych materiałów. W pokazanym na politycznej konwencji PiS podumowującej 100 dni rządu Donalda Tuska filmie użyto fragmentu piosenki "Donald marzy", przeróbki czeskiego kultowego "Jożina z Bażin", napisanej przez Kabaret Pod Wyrwigroszem.

Artyści nie zgodzili się wcześniej na takie wykorzystanie ich utworu i pozwali partię do sądu.

Tym razem miało obyć się bez wpadek. Rzecznik klubu PiS zapewniał, że twórcy strony www.porazkaroku.pl sami przygotowują potrzebne materiały. "Dmuchamy na zimne. Mamy ekspertyzy znawców prawa autorskiego" - mówił Mariusz Kamiński.