Polacy i Niemcy napiszą historię na nowo
Najpoważniejszym zarzutem stawianym "narodowym podręcznikom do nauczania historii" jest ich jednostronność. Wszystkie wojny, które MY rozpoczęliśmy, są sprawiedliwe. Wszystkie wojny, które NAM wypowiedziano, są zdradzieckim atakiem. Czy polsko-niemiecki podręcznik będzie wolny od takich błędów? Już wkrótce poznamy zespół, który go napisze.
- Tusk idzie na rękę Niemcom
- Niemcy: Polak jest śmieszny
- Budujmy przyszłość, pamiętając historię
- Polacy coraz mniej czytają
- Wspólna historia dla Polaków i Niemców
- Wałęsa wydał podręcznik dla młodzieży
- Polsko-niemiecki podręcznik historii w szkołach
- "Zachód nie wie o podstawowych faktach"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zespół autorów, którzy napiszą polsko-niemiecki podręcznik do historii, zostanie powołany prawdopodobnie 8 grudnia we Wrocławiu - podał Robert Traba, szef Centrum Badań Historycznych Polskiej Akademii Nauk w Berlinie.
Piszą za zgodą Radosława Sikorskiego
Tego dnia w stolicy Dolnego Śląska odbędzie się posiedzenie rady naukowej projektu. To ona wybierze - spośród nadesłanych zgłoszeń - zespół autorski, który składać się ma z 10 osób - po pięciu z Polski i Niemiec.
"Tym samym zamkniemy pierwszą, organizacyjną fazę prac i rozpoczniemy etap praktyczny - pisania podręcznika" - powiedział Traba, który jest także współprzewodniczącym Polsko-Niemieckiej Komisji Podręcznikowej.
Wspólny podręcznik ma być także jednym z głównych tematów posiedzenia prezydiów Sejmu i Bundestagu w Krzyżowej 23 i 24 listopada. Z inicjatywą opracowania książki wystąpił w styczniu 2008 roku szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier. Propozycję poparli polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i minister edukacji narodowej Katarzyna Hall.
Czy ta książka to koniec patriotyzmu?
Zwolennicy projektu podkreślają, że podręcznik ponadnarodowy będzie wolny od jednostronnych ocen. Nie mogą doczekać się książki, z której dzieci nauczą się, że każda wojna jest zła. Krytycy takich opracowań mówią z kolei o pisaniu historii na nowo i o odejściu od patriotycznych wartości.
Nie bez powodu największym przeciwnikiem europejskiego podręcznika do nauczania historii była Liga Polskich Rodzin. W odejściu od patriotycznych haseł jej członkowie widzieli nie tylko koniec narodowej tożsamości, ale również własną polityczną śmierć.
Oficjalnie prace nad podręcznikiem ruszyły 17 maja tego roku w Berlinie. Pierwszy tom, obejmujący okres średniowiecza do wczesnej nowożytności (XVIII wieku) ma powstać za trzy lata i być przeznaczony dla gimnazjum.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!