Od kilku tygodni część polityków Platformy, szczególnie tych z dalszych ław parlamentarnych, żali się, że od dawna nie ma możliwości swobodnej rozmowy z premierem i jego najbliższymi współpracownikami.

>>>Zobacz, jak PiS chce ośmieszyć platformę

"Kiedyś czuło się, że rząd i partia to jedność. Teraz takiego poczucia już nie ma" - mówi DZIENNIKOWI jeden z szeregowych posłów Platformy. Inni dodają, że od jakiegoś czasu posłowie mają wrażenie, że premier w ogóle o nich nie pamięta. "Ważne są tylko nasze głosy, o nas się w ogóle nie myśli" - dodaje jeden z naszych rozmówców.

>>>Sprawdź, dlaczego politycy Platformy postanowili obradować w SPA

Nic więc dziwnego, że sekretarz klubu parlamentarnego PO Sebastian Karpiniuk przyznaje, że najważniejszą częścią wyjazdowego posiedzenia będzie właśnie spotkanie z premierem. "Na tę rozmowę wielu posłów czeka już od dawna" - przyznaje Karpiniuk.

Tusk do Rawy Mazowieckiej, gdzie odbywa się posiedzenie, przyjechał w piątek późnym popołudniem. Najpierw wygłosił krótkie przemówienie dotyczące rocznicy jego rządów, później znalazł czas na nieformalne rozmowy przy kolacji. Według informacji DZIENNIKA, noc spędzi jednak we własnym domu.

Od soboty rana parlamentarzyści PO będą zajmować się już sami sobą. Kierownictwo klubu przygotowało dla nich szkolenie medialne.

"Chodzi o to, by poprawić nasz wizerunek, który nie jest zły, ale zawsze może być lepszy" - mówi DZIENNIKOWI jeden z członków klubu PO. Jak się dowiadujemy, w tym celu przygotowano dwie specjalne ankiety, które już w zeszłym tygodniu rozdano politykom Platformy. Pierwsza ankieta jest imienna - w niej parlamentarzyści mają napisać swoje pomysły na usprawnienie działalności klubu i wewnętrznej komunikacji. Druga jest anonimowa. W tej posłom i senatorom PO zadawane są dość zaskakujące pytania. "Chciałbym, żeby media podkreślały, że Platforma ...., "Mówi się, że PO ...”, „Według mnie PO, to ...”. W miejsce kropek politycy mieli wpisywać własne rozwinięcia tych zdań. Tej ankiety jednak większość postanowiła nie wypełniać. "To jakaś hucpa" - wyśmiewał wczoraj pomysł jeden z ważnych polityków partii Tuska.

Część parlamentarzystów liczy jednak na to, że mimo szkoleń, ankiet i wystąpień kierownictwa partii i klubu, w Rawie uda im się również odpocząć. Tym bardziej że hotel oferuje pełną gamę zabiegów odnowy bilogicznej. Są masaże, sauna, jacuzzi, siłownia, a także basen ze zjeżdżalnią. "Jakieś jacuzzi wieczorem to nie jest zły pomysł" - przyznaje jeden z posłów. Po chwili jednak zmartwiony dodaje: "Przez wyskok posłanki Kruk, to pewnie piwa nam nawet nie dadzą".

Jak pisał DZIENNIK, w rocznicę rządu Platforma zafundowała swoim posłom weekendowy pobyt w hotelu spa w Rawie Mazowieckiej. Odbywa się tam weekendowe posiedzenie wyjazdowe klubu parlamentarnego PO.