BOR: Nie wiedzieliśmy o podróży prezydenta
Biuro Ochrony Rządu nie wiedziało, że prezydent będzie wyjeżdżał poza Tbilisi. Gdy do samochodu Lecha Kaczyńskiego wsiadł prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili, polska ochrona nie wiedziała, dokąd obaj się udają i jaką trasą, bo ktoś w ostatniej chwili zmienił plany obu przywódców.
- Prezydent: Nie jestem przedszkolanką
- ABW oskarża: Strzelać kazał Saakaszwili
- Gruzini sprawdzą, kto naraził prezydentów
- Kwaśniewski: To była niedobra misja prezydenta
- Gdyby trafili prezydenta, BOR byłby bezsilny
- Prezydent: BOR mógł odpowiedzieć ogniem
- Saakaszwili znowu przedobrzył
- BOR, czyli Boże, ochraniaj rządzących
- Drażnienie się z Rosją to fatalny pomysł
- Premier chce raportu o strzelaninie w Gruzji
- Polecą głowy po strzelaninie w Gruzji?
- "Kaczyński, mały piroman, dał się wkręcić"
- Kto i dlaczego strzelał w Gruzji
- "Można być marszałkiem, ale też chamem"
- Tusk: Prezydent ma słuchać BOR!
- Zobacz ochronę prezydenta na Naszej-Klasie
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według rozpisanego co do minuty planu wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Gruzji, miał on wylądować w Tbilisi, z lotniska pojechać do Pałacu Prezydenckiego Saakaszwilego, stamtąd do opery, wrócić do pałacu i na lotnisko, skąd miał lecieć do Warszawy - twierdzi "Gazeta Wyborcza"
"O tym, że ten plan został zmieniony, dowiedzieliśmy się, kiedy pod Pałacem Prezydenckim prezydent Saakaszwili wsiadł do samochodu naszego prezydenta i od razu pojechali do obozu gruzińskich uchodźców w Metechi. To wtedy, pod pałacem, prezydent Kaczyński musiał zdecydować, że zmienia plan wizyty" - wynika z relacji źródła gazety.
"Wyborcza" twierdzi, że prezydenci zmieniali trasę, a trasa nie była przygotowana przez gruzińską ochronę. Według informatora dziennika, niedopuszczalne było, że prezydenci jechali jednym samochodem i że polska ochrona, decyzją Gruzinów, jechała dopiero w piątym wozie za Lechem Kaczyńskim.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!