Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Osetyjczycy przyznali się do strzelania

2008-11-25 | Ostatnia aktualizacja: 19:06 | Komentarze: 0 | skomentuj

Doniesienia rosyjskich mediów potwierdzają zapewnienia Kremla: to nie Rosjanie strzelali w pobliżu trasy przejazdu prezydentów Lecha Kaczyńskiego i Micheila Saakaszwilego. Minister informacji Osetii Południowej przyznała, że z granicznego posterunku oddano strzały ostrzegawcze na widok nadjeżdżającego samochodu. Zapewniła, że strażnicy nie widzieli prezydentów.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Według minister informacji Olgi Gagłojewej, której słowa cytuje rosyjski "Kommiersant", strażnicy graniczni oddali strzały ostrzegawcze, gdy jeden z samochodów towarzyszących kolumnie próbował jechać w kierunku posterunku osetyjskiego bez zgody pilnujących go funkcjonariuszy.

Minister zapewniła, że osetyjska straż graniczna nie widziała prezydentów. Strażnicy byli przekonani, że była to prowokacja. "Oni jakby oczekiwali tego wystrzału" - dodała Gagłojewa.

Gazeta "Komsomolskaja Prawda" cytuje tymczasem słowa prezydenta Osetii Południowej, Eduarda Kokojty, który w zapowiada rozbudowę sieci placówek granicznych. Ma to zapobiec - jak stwierdził - podobnym prowokacjom w przyszłości. Jego zdaniem, niedzielny incydent mógł zniweczyć plan pokojowy dla Kaukazu.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «