O 64 grindwalach, dużych delfinach żyjących w zimnych oceanicznych wodach, pisaliśmy w poniedziałek. Ekologom i mieszkańcom wyspy udało się uratować tylko 11 zwierząt.

Zostały one przewiezione w miejsce, gdzie można było je wypuścić na głębszą wodę. Pięciu grindwalom naukowcy zamontowali przy okazji nadajniki satelitarne, dzięki którym mogą śledzić teraz trasę ich wędrówek.

To właśnie dzięki nadajnikom udało się ustalić, że zwierzęta dołączyły do dużego stada, które płynie teraz na wschód corocznym szlakiem migracji. To zmniejsza ryzyko ponownego wpłynięcia zwierząt na mieliznę, bo wcześniej zdarzały się już przypadki, że zepchnięte do morza walenie znowu płynęły w kierunku plaży.

Naukowcom wciąż nie udało się rozwikłać zagadki, dlaczego walenie wpływają na płytkie wody. Jedna z teorii mówi, że sonary używane przez statki handlowe oraz okręty wojenne zakłócają ich zmysł echolokacji.