Indianie żądają 27 mld. dol za skażenie rzek
To może być jedno z największych w historii odszkodowań za zanieczyszczenie środowiska. W ekwadorskim sądzie padło żądanie, by amerykański koncern petrochemiczny Chevron ukarać grzywną w wysokości 27 mld dolarów.
- Brazylijskie wojsko będzie chroniło drzewa
- Uratowane walenie dołączyły do stada
- Watykan zmienia kolor na zielony
- Zobacz, jak poznaniacy zarobią 20 mln zł
- Rozmowy kontrolowane misiów koala
- Tony śmieci w Puszczy Białowieskiej
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z takim żądaniem wystąpił geolog Richard Cabrera, który reprezentuje miejscowych Indian. W 1972 r. koncern Texaco, który został później wykupiony przez Chevron, zaczął na należących do nich terenach wydobycie ropy. Jak ustalono, w latach 1972-1992 wyrzucił do miejscowych rzek ponad 68 mld litrów skażonej wody i zanieczyszczeń powstałych przy wstępnym przerobie ropy.
Chevron za wszelką cenę próbuje uniknąć kary i podważa wiarygodność Cabrera. "Wiemy, że Indianie zapłacili mu 200 dol. za sfabrykowanie dowodów naszej winy" - czytamy w oświadczeniu koncernu.
Amerykańska firma, jeden z największych petrochemicznych koncernów świata, domaga się oczyszczenia z wszelkich zarzutów. Podkreśla, że już zapłaciła 40 mln dol. za posprzątanie dżungli, a poza tym największą część winy za zanieczyszczenie środowiska ponosi jej ekwadorski partner, koncern Petroecuador.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!