Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Michnik stanie przed sądem

2008-11-27 | Ostatnia aktualizacja: 19:07 | Komentarze: 0 | skomentuj
Michnik, Baczyński i Gugała przed sądem

Michnik, Baczyński i Gugała przed sądem Fot. Michal Rozbicki / Inne

Oprócz Adama Michnika, założyciela "Gazety Wyborczej", w sądzie zjawią się także Jarzy Baczyński - szef "Polityki", Jarosław Gugała - były ambasador Polski w Urugwaju, Ryszard Schnepf - wiceminister spraw zagranicznych i Grzegorz Gauden - były naczelny "Rzeczpospolitej". Wszystkich ich połączyła osoba kontrowersyjnego polonijnego biznesmena Jana Kobylańskiego. To właśnie on pozwał ich do sądu.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

To nie cała lista pozwanych. Kobylański chce, by przed sądem odpowiadało aż 19 dyplomatów i dziennikarzy.

"Akt oskarżenia liczy około stu stron. Przygotowując go, zebraliśmy około dwóch tysięcy artykułów, audycji radiowych i telewizyjnych, w których zawarte są nieprawdziwe informacje na temat Jana Kobylańskiego. To była iście katorżnicza praca, ale było warto. Te wszystkie publikacje to jedna wielka niesprawiedliwość wobec tego zacnego starszego człowieka" - tłumaczy w rozmowie z dziennikarzami TVP Info adwokat Andrzej Lew-Mirski, pełnomocnik Kobylańskiego.

Biznesnen chce, by każdy z pozwanych zapłacił 100 tysięcy złotych na cele charytatywne. To łącznie aż 1,9 miliona złotych. Wszyscy oskarżeni chcą ustanowić jednego pełnomocnika, który by ich reprezentował. Chcą także, żeby na pierwszej rozprawie w styczniu w sądzie w charakterze świadka zjawił się sam Kobylański.

"Mam nadzieję, że nie zabraknie mu ani odwagi, ani siły, żeby się stawić w sądzie. Ten proces w ogóle będzie okazją do tego, by sięgnąć do przeszłości i ponownie przeanalizować znajdujące się w IPN dokumenty na temat Kobylańskiego" - powiedział Ryszard Schnepf.

"Cieszę się z tego procesu, bo uważam, że każdy przyzwoity człowiek powinien mieć sprawę w sądzie z panem Kobylańskim" - dodaje Gugała.

Parę lat temu "Gazeta Wyborcza" i "Rzeczpospolita" zarzuciły polonijnemu biznesmenowi, że podczas drugiej wojny światowej kolaborował z hitlerowcami. Kobylański - blisko związany z Radiem Maryja - tym zarzutom zaprzecza. Mimo tego IPN wszczął postępowanie w sprawie domniemanego wydania w czasie wojny żydowskiej rodziny Niemcom. Zbrodnię tę miał popełnić Kobylański. Jednak dowodów na to nie odnaleziono.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «