Były esbek: Wałęsa nie był agentem
Kapitan SB Edward Graczyk, który miał zwerbować Lecha Wałęsę, według historyków Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka nie żyje. Twierdzili, że to dlatego nie dotarli do niego podczas pracy nad swoją głośną książką o byłym prezydencie. Ale "Gazeta Wyborcza" ustaliła, że Graczyk żyje. Więcej, twierdzi, że Wałęsa nie był agentem.
- TVN pokaże grę o Nobla dla Wałęsy
- IPN: Lech Wałęsa to "Bolek"
- Gierek broni Wałęsy: W 1980 roku był czysty
- Książka o Wałęsie wraca 4 lipca
- Były esbek: Lech Wałęsa nie donosił
- Autorzy książki IPN: Wałęsa ma dwie różne twarze
- Śledztwo: Kto wymyślił pseudonim "Bolek"?
- Co IPN ujawnił w książce o Wałęsie
- Agent J-23 fenomenem popkultury
- Wałęsa: Idźcie do diabła! Chwała agentom!
- Kaczyński: Widziałem oryginały donosów "Bolka"
- Wałęsa: Kaczyński gorszy od Bolka
- "TW" - piosenka o Lechu Wałęsie
- Wałęsa: Wyrzucić ten gniot z księgarń
- "Sąd uśmiercił esbeka Wałęsy"
- Lech Wałęsa został "Rycerzem Wolności"
- PO chce wyrzucić prokuratorów z IPN
- Wałęsa: Mój ojciec przewraca się w grobie
- Śląska uczelnia była inwigilowana
- Co napisali historycy IPN o "Bolku"
- Prezes IPN: Wałęsa był "Bolkiem"
- Co historycy IPN napisali o Lechu Wałęsie
- "Na taśmie Wałęsa się nie przyznaje"
- Oto, co mówił Wałęsa na taśmie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Graczyka kilka tygodni temu odnaleźli prokuratorzy z pionu śledczego IPN w Białymstoku. I to - jak twierdzi "Gazeta Wyborcza" - bez większego trudu.
Prokuratorzy ci, prowadzący śledztwo w sprawie fałszowania przez SB akt mających dowodzić, że Wałęsa był agentem o pseudonimie "Bolek", przesłuchali już Graczyka. Jego zeznania - jak stwierdzają dziennikarze "GW" - rzucają nowe światło na sprawę oskarżeń pod adresem Wałęsy.
Graczyk - jak dowodzi gazeta - miał stwierdzić, że Wałęsa nie był zarejestrowany jako tajny współpracownik SB, a informacje, które uzyskał od niego w trakcie rozmów "nikomu nie zaszkodziły".
"Uśmiercenie świadka to manipulacja historyczna autorów książki zaakceptowana przez kierownictwo IPN" - brzmi fragment komunikatu Instytutu Lecha Wałęsy, opublikowanego przez portal onet.pl.
"To nadużycie warsztatowe potwierdza złą wolę autorów książki i kierownictwa IPN, którzy odrzucili kluczowe źródło informacji, aby udowodnić zaplanowaną tezę. Zeznania świadka podważyłby oskarżenie przez IPN Lecha Wałęsy zawarte w wyżej wymienionej książce" - twierdzą pracownicy Instytutu.
Rzecznik IPN Andrzej Arseniuk, stwierdził, że nie może na razie skomentować informacji, dotyczącej odnalezienia "uśmierconego" byłego funkcjonariusza SB.
Współautor książki o Lechu Wałęsie, Sławomir Cenckiewicz tłumaczy portalowi rp.pl, że informację o śmierci Graczyka zaczerpnął z uzasadnienia sądu lustracyjnego z 2000 roku.






















~Aha..2010-08-03 14:44
"więcej twierdzi, że nie był agentem"...
Bez komentarza.
Właśnie przeczytałam transkrypt z tego przesłuchania i wynika z niego, że kpt. Graczyk "NIE WIE czy Wałęsa został zarejestrowany jako agent", ale mówi, że "w papierach był mu przypisany pseudonim Bolek"...
...
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!