Wałęsa: Wyrzucić ten gniot z księgarń
Co zrobić z książką o esbeckiej przeszłości Lecha Wałęsy, gdy okazało się, że opisywany w niej esbek żyje i nie werbował Wałęsy na agenta, jak twierdzili historycy IPN? "Wyrzucić ten gniot z księgarń i odnieść autorom, Cenckiewiczowi i Gontarczykowi" - apeluje Wałęsa w TVN24.
- Wałęsa sam o sobie w księgarniach
- Nowa książka o Wałęsie. Znów Cenckiewicza
- Wałęsa: Padałem do talerza z zupą
- Cenckiewicz: Gram jako napastnik-egzekutor
- Palikot o aktach IPN: Spalić to esbeckie szambo
- Lech Wałęsa to Rycerz Wolności
- "Sąd uśmiercił esbeka Wałęsy"
- Lech Wałęsa został "Rycerzem Wolności"
- Były esbek: Lech Wałęsa nie donosił
- Wałęsa wydał podręcznik dla młodzieży
- IPN musi bronić się przed politykami
- Śledczy sprawdzą, czy Wałęsa czyścił teczki
- Były esbek: Wałęsa nie był agentem
- PO chce wyrzucić prokuratorów z IPN
- Wałęsa: Mój ojciec przewraca się w grobie
- "Krętactwa Wałęsie nie pomogą"
- Brytyjczycy kłamią, że czytają książki
- Człowiek Wałęsy zaatakował dziennikarza
- TVN kręci film o Wałęsie
- Wałęsa: Pobity kamerzysta? To prowokacja
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Były prezydent ostro komentuje fakt odnalezienia Edwarda Graczyka, byłego funkcjonariusza Służby Bezpieczeństwa, który według autorów książki "SB a Lech Wałęsa" werbował młodego Wałęsę jako agenta bezpieki. Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gonatarczyk napisali przy tym, że Edward Graczyk nie żyje. Okazało się jednak, że były oficer SB żyje i ma się dobrze.
>>>Były esbek: Wałęsa nie był agentem
"To całkowicie kładzie wszystko, co do tej pory działo się w tej sprawie" - oburza się Lech Wałęsa. "Komu zależało na tym, by ten stan tak długo utrzymywać? Książki pisać? Filmy kręcić? Gnioty robić?" - pyta.
Zdaniem byłego prezydenta książka powstała pod tezę i oskarżenie, że był agentem SB. Ma wiele do zarzucenia autorom publikacji. Nie wierzy, że nie udało im się dotrzeć do oficera, o którym pisali. "Że nie wpadli na Graczyka? No niech będą poważni" - mówi Wałęsa.
W tej sytuacji widzi jedno rozwiązanie. "Ten gniot należy wyrzucić z księgarń. Wycofać książki i zanieść do Gontarczyka i Cenckiewicza" - apeluje były prezydent w TVN24.
Pytany, czy planuje pozew przeciw autorom publikacji IPN, Lech Wałęsa odpowiada: "Nie wiem, kto brał w tym udział. Może Antoni Macierewicz, może Jarosław Kaczyński? Dajmy to spokojnie wyjaśnić prokuratorom".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!