Dziennik.plKraj

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

zamknijdziennik.pl

Newsletter

Zapisz się na newsletter a otrzymasz w każdy poniedziałek i piątek aktualne informacje:

  • z kraju i ze świata
  • gospodarcze i polityczne
  • life stylowe

Tylko teraz!

Przy zapisie na newsletter otrzymasz darmową wersję e-booka

“Co legalne, co nielegalne w internecie”

E-book do pobrania na stronie z pomyślnie przeprowadzoną weryfikacja adresu e-mail

Dymisja za nadgorliwość w sprawie Olewnika

2008-12-04 | Ostatnia aktualizacja: 19:09 | Komentarze: 0 | skomentuj

Tajemnicza dymisja Cezarego Kamińskiego, którego odwołano ze stanowiska szefa Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, mimo że wcześniej był chwalony za pracę. Zdaniem "Rzeczpospolitej" zgubiła go nadgorliwość w sprawie porwania i śmierci Krzysztofa Olewnika.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Według gazety, prokurator naraził się lokalnym biznesmenom, skupionym w Warmińsko-Mazurskim Stowarzyszeniu na rzecz Bezpieczeństwa. Z tym stowarzyszeniem związany jest inny śledczy Piotr Jasiński, który ma problemy po interwencji Kamińskiego. Jasiński ma postępowanie dyscyplinarne w sprawie zaniedbania wątków śledztwa w sprawie porwania i śmierci biznesmana Krzysztofa Olewnika.

Awans z Wigilią w tle

Zgodnie z informacjami, do których dotarła "Rz", w obronę Jasińskiego mieli włączyć się biznesmeni z Olsztyna. Nowym prokuratorem okręgowym w Olsztynie został Jan Przybyłek, który przed Kamińskim szefował olsztyńskim śledczym. Kiedy był prokuratorem okręgowym w Olsztynie, spotykał się z ludźmi ze stowarzyszenia, np. bywał z nimi na Wigilii - zaznacza "Rz".

>>>Herszt porywaczy Olewnika był agentem MO?

Sprawa porwania Olewnika od początku była dziwna. Zaginął w 2001 roku. Od jego rodziców zażądano 300 tysięcy euro okupu. I chociaż dostali pieniądze, zabili swoją ofiarę. Porwanego syna biznesmena przez ponad dwa lata trzymali przykutego łańcuchami do ściany.

Śledztwo pełne fatalnych pomyłek

Przez ten czas ani policja, ani prokuratura nie potrafiła znaleźć porywaczy. Dopiero po zabiciu Olewnika schwytano ich i skazano. Śledztwo w tej sprawie prowadzono fatalnie. I nie ma już wątpliwości, że było to celowe działanie, bo ktoś z prokuratury i policji z pewnością współpracował wtedy z bandytami, pomagając im uniknąć wpadki. Przez wiele lat policja i prokuratura forsowały tezę, że porwania nie było i je sfingowano.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «