Młodzież nie chce się bawić z dopalaczami
Lubelska młodzież nie chce dopalaczy. Protestują pod sklepem z używkami, które choć legalne, uważane są za narkotyki. Są oburzeni ich sprzedawaniem pod hasłem niewinnej zabawy. Dlatego chcą zamknięcia sklepu.
- "Dopalacze mogą cię wypalić"
- Nauczyciel wypił kawę z psychotropami
- Urząd reklamuje dopalacze
- Przemycał kilogram narkotyków w żołądku
- Policja przegrywa wojnę z dilerami narkotyków
- Rybnik: Narkotyki w sklepie z dopalaczami
- Działacze Platformy złapani z narkotykami
- Siedmiolatka nafaszerowana amfetaminą
- SLD wypowiada wojnę dopalaczom
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To oszustwo, chcemy, żeby politycy się pospieszyli i doprowadzili do zamknięcia takich sklepów" - mówili Radiu ZET uczestnicy pikiety.
>>>Zobacz, jak działają dopalacze
W Polsce sklepy z dopalaczami wyrastają jak grzyby po deszczu. Producenci wykorzystują lukę w prawie i sprzedają produkty zawierające substancje działające podobnie jak narkotyki, jednak nie znajdują się one na liście środków zakazanych. Ministerstwo Zdrowia chce wpisać je na listę, ale ciągle jeszcze trwają prace nad nowelizacją ustawy.
Zanim dopalacze trafiły na polski rynek, zostały przebadane przez Polskie Towarzystwo Kryminalistyczne. Policjanci nie znaleźli w nich narkotyków, co wcale nie oznacza, że środki te są bezpieczne dla zdrowia i zupełnie niewinne. Wiele z nich zawiera halucynogeny i substancje psychoaktywne o działaniu podobnym do kokainy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!