Z Warszawy tanio już nie polecisz
Tanie linie lotnicze straszą drożyzną. "Zamknięcie starego terminalu Etiuda podniesie opłaty lotniskowe o połowę" - grzmi Wizz Air. Przewoźnik nie pozostawia też cienia wątpliwości, że zapłacą za to pasażerowie.
- Na Okęciu wreszcie luźniej
- Niskie loty lotniska na Balicach
- Przez sprzątaczki Polacy nie dolecą na święta
- Nie będzie blokady Okęcia na święta
- Pasażerowie znów ewakuowani z Okęcia
- Zobacz, jak oszukują cię tanie linie
- Płacimy za wszystko najwięcej w Europie
- Koniec dramatu pasażerów Boeinga
- Awaria samolotu LOT-u nad Wilnem
- Mgła sparaliżowała polskie lotniska
- 300 Polaków uwięzionych w Tajlandii
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Fakt, że Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze zamknie terminal Etiuda i tym samym od 1 kwietnia 2009 roku podwoi opłaty narzucone na linie lotnicze obecnie latające z tego terminalu, oburzył węgierskiego przewoźnika Wizz Air.
Wizz Air uważa, że plany PPL to poważne zagrożenie dla tanich linii lotniczych ze stolicy i wrogie posunięcie wymierzone przeciwko Polsce i Polakom. Miliony obywateli, którzy korzystają z tanich lotów, ucierpią na skutek podwyżki opłat bez szans. Co więcej, w konsekwencji planów PPL setki ludzi straci pracę - napisały we wczorajszym komunikacie linie lotnicze.
>>>Zobacz, jak oszukują nas tanie linie lotnicze
Od kwietnia samoloty na Okęciu będą latać tylko z terminalu 1 i 2. Zamknięcie Etiudy sprawi, że pasażerowie zapłacą o 30 zł więcej za bilet lotniczy.
Tymczasem polscy klienci i tak są stawiani przez linie lotnicze w trudnej sytuacji. Jak pisaliśmy wczoraj, mimo obowiązującego od 1 listopada prawa, tani przewoźnicy nie informują o pełnych cenach biletów. Cena końcowa, jaką trzeba zapłacić, jest często nawet kilkakrotnie wyższa od ceny początkowej lub reklamowanej. Linie lotnicze, absurdalnie, pobierają opłaty za miejsce w samolocie, bagaż, rejestrację czy opłatę za opłatę kartą kredytową. Eksperci przyznają: to zwykłe łamanie prawa i nieuczciwość.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!