Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Wałęsa i goście zajadali się kaczkami

2008-12-05 | Ostatnia aktualizacja: 19:10 | Komentarze: 0 | skomentuj

Kaczka z konfiturą i gęsia wątróbka - Francuzi myśleli, że to wigilia. U Lecha Wałęsy znikły podziały. Deserem semifreddo zajadali się ministrowie rządu i opozycja - ujawnia DZIENNIK. Tak wyglądała kolacja z okazji 25. rocznicy wręczenia Lechowi Wałęsie Pokojowej Nagrody Nobla.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Muzeum Morskie było wczoraj jednym z najlepiej strzeżonych miejsc w Polsce. Wejścia do budynku pilnował szwadron policji. Było tak tłoczno, że dowiezienie gości na kolację wymagało od taksówkarzy sporego wysiłku. Lech i Danuta Wałęsowie pojawili się kilka minut przed 19. - Chodźmy, już chodźmy - ponaglał żonę Wałęsa.

Na uroczystą kolację przyjechało kilkuset gości, wśród nich Tadeusz Mazowiecki, Zbigniew Bujak czy Leszek Balcerowicz. Pierwszy przywódca "Solidarności" był w wyśmienitym nastroju. "Nie zmienił się: ma ciągle te same wąsy, tę samą siłę" - mówił szef MSZ Francji Bernard Kouchner. I dodawał: "Dziękuję, że nas pan poprowadził na drodze do tej Europy, którą odnaleźliśmy, odnaleźliśmy nową rzeczywistość, przezwyciężyliśmy nasz egoizm, pokonaliśmy granice żelaznej kurtyny". "Pan był, jest i będzie symbolem demokracji na świecie i w Europie" - zwrócił się do Wałęsy po polsku premier Litwy Gediminas Kirkilas. Wzruszenia nie krył Władysław Bartoszewski. "Że ja człowiek stary, 87-letni i Wałęsa, prawie w wieku mego syna, razem możemy to świętować, to wielki dar boży" - mówił były minister spraw zagranicznych.

Przemówienia zakończył sam Wałęsa, przekonując, że nie uda się zbudować zjednoczonej Europy bez fundamentu wartości. Na tym skończyła się część oficjalna uroczystości. "Chciałbym wznieść toast, ale nie mam czym. Mam nadzieję, że kolacja zaraz się rozpocznie" - żartował Wałęsa. Kelnerzy nie zdążyli jeszcze bowiem rozlać wina, które było głównym trunkiem wieczoru. "Kolacja tak wykwintna jak na wigilię" - komentowali później goście z francuskiej delegacji. Potrawy przygotowała restauracja Pod Łososiem. Były bardzo wyszukane. Jako aperitif podano wódkę i miodówkę. Na przystawkę: bukiet sałat z pieczoną gruszką i gęsią wątróbkę w sosie rokfor. Później krem z dyni, kaczkę z konfiturą z pigwy z migdałami i borowikami. A na deser: semifreddo z serka mascarpone z sosem truskawkowym.

Goście bawili się znakomicie. Nie zwracali uwagi na partyjne podziały. Serkiem mascarpone zajadali się wspólnie Marek Borowski i Zbigniew Ćwiąkalski. Na kolacji zabrakło Aleksandra Kwaśniewskiego, który wyjechał do Ameryki Południowej. W Muzeum Morskim pojawiła się jednak Jolanta Kwaśniewska. Była pierwsza dama była w doskonałym nastroju i brylowała towarzysko.

Obchodami 25. rocznicy Nobla dla Wałęsy żył cały Gdańsk. Po południu w samym sercu miasta - na ulicy Długiej - do kramu, w którym sprzedawano okolicznościowe talary z wizerunkiem Lecha Wałęsy, ustawiła się spora kolejka.

W sobotę w Filharmonii Bałtyckiej odbędzie się konferencja "Solidarność dla przyszłości" z udziałem Nicolasa Sarkozy’ego. Wiadomo na pewno, że z prezydentem Francji spotka się Donald Tusk. Czy dojdzie do spotkania Sarkozy’ego z Dalajlamą, przeciwko któremu protestują Chiny, nie wiadomo. - Poczekajmy do jutra. Zobaczymy, co będzie - mówił wczoraj Dalajlama.

Kamila Wronowska
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «