Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Zabili Polaka i nie poniosą żadnej kary

2008-12-12 | Ostatnia aktualizacja: 19:11 | Komentarze: 0 | skomentuj

Czterej funkcjonariusze Kanadyjskiej Królewskiej Konnej Policji nie odpowiedzą za śmierć Polaka Roberta Dziekańskiego. Zmarł on na lotnisku w Vancouver po obezwładnieniu paralizatorem elektrycznym. Prokuratura prowincji Kolumbia Brytyjska uwolniła policjantów od wszystkich zarzutów.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Eksperci ustalili, że paralizator spowodował dodatkowe obciążenie organizmu Dziekańskiego, ale nie było to przyczyną śmierci - oświadczył rzecznik prokuratury. Swoją rolę odegrał też atak serca.

>>> Czy to był zawał serca?

"Istnieje znaczna liczba niezależnych dowodów wspierających tezę, że funkcjonariusze wykonywali swe obowiązki zgodnie z prawem. Nie ma istotnego prawdopodobieństwa, że będą skazani z tytułu któregokolwiek z rozważanych wobec nich zarzutów" - zaznaczył rzecznik.

>>> Już wcześniej spekulowano, że policjanci nie poniosą kary

Po uwolnieniu policjantów od zarzutów mogą oni obecnie zeznawać w śledztwie dotyczącym użycia paralizatora. Policja deklarowała wcześniej, że nie zezwoli na przesłuchanie swych funkcjonariuszy i nie udostępni prokuraturze swych akt na temat interwencji na lotnisku, dopóki nie zapadnie decyzja w sprawie zarzutów.

>>> Film obnaża kłamstwa policjantów, ale dla Kanadyjczyków to za mało

W październiku ubiegłego roku w międzynarodowym porcie lotniczym Vancouveru policja użyła paralizatora na Polaku. Twierdziła, że nieznający języka angielskiego 40-letni Dziekański zaczął się zachowywać agresywnie. Opublikowany później film, nakręcony telefonem komórkowym przez świadka wydarzenia, pokazywał jednak, że Dziekański nie był agresywny. Szukał jedynie pomocy. Polak był wyczerpany trudami 14-godzinnej lotniczej podróży i 10 godzinami oczekiwania na matkę, która była sponsorem jego planowanego osiedlenia się w Kanadzie.

AG
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «