Dziennik.plKraj

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Jaki kryzys? Polacy w zakupowym szale

2008-12-19 | Ostatnia aktualizacja: 19:12 | Komentarze: 0 | skomentuj
Przedświąteczny szał zakupów

Przedświąteczny szał zakupów Fot. Artur Chmielewski / Inne

Miliony Polaków ruszą w weekend na świąteczne zakupy. Największe centrum handlowe w kraju - katowickie Silesia City Center - może odwiedzić 130 tys. klientów. To dwa razy więcej niż w zwykły weekend. Sklepy wydłużają godziny pracy, zwiększają ochronę i zatrudniają dodatkowych sprzedawców.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Szał zakupów ogarnął Polaków już na początku tego tygodnia - pisze DZIENNIK. W galeriach handlowych kłębią się tłumy, a zdobycie miejsca na parkingu graniczy z cudem. Wczoraj korki przy wjeździe do warszawskiej Galerii Mokotów zaczęły się tworzyć jeszcze przed południem.

Anna pracująca w dużej perfumerii z trudem ukrywa zmęczenie. "Przez kilka dni stałam przy pakowaniu prezentów, w weekend będę pracować przy kasie. Nie wiem, jak to przeżyję" - mówi. "I nie chodzi o to, że będzie nawał pracy, tylko w takim tłoku klienci są strasznie niemili, mają pretensje, niecierpliwią się, że muszą stać w długich kolejkach" - opowiada ekspedientka.

Tak jest wszędzie. Na stoisku z rybami w jednym z warszawskich supermarketów zatrudniono w grudniu czterech dodatkowych pracowników, ale mimo to młody sprzedawca uwija się jak w ukropie.

"Jak to? Nie zabijacie karpi?!" - piekli się starsza pani. "Dlaczego pani się wpycha? Kolejka jest z tej strony" - krzyczy mężczyzna w kapeluszu i spogląda nerwowo na zegarek. Sprzedawca ze stoickim spokojem robi swoje. "Stoję tu już jedenastą godzinę. Kręgosłupa nie czuję. Na szczęście dorzucili nam kilka nowych osób, ale i tak jest ciężko. Byle do nowego roku" - wzdycha ciężko.

On też zauważył, że większość klientów sprawia wrażenie mocno zniecierpliwionych. A gdy ktoś stojący przed nimi w kolejce zbyt długo się zastanawia, głośno wyrażają swoje niezadowolenie.

Galerie handlowe szykują się na ten weekend jak na wojnę. Wszędzie obsadę ochroniarzy zwiększono co najmniej o 20 proc. "Wszyscy zatrudniają też dodatkowych pracowników" - mówi Beata Sadowska, rzeczniczka Galerii Mokotów i Centrum Złote Tarasy. Te ostatnie miesięcznie odwiedza średnio 1,5 miliona ludzi.

"W grudniu będzie to nawet 500 tys. więcej" - wylicza Sadowska, podkreślając, że tak dużą frekwencję podbije właśnie ten weekend.

Marek Thorz, rzecznik Silesia City Center w Katowicach szacuje, że przez weekend centrum może odwiedzić rekordowe 130 tys. osób.

Katarzyna Świerczyńska
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «