Sushi i kalmary zamiast karpia i pierogów
Sushi, babeczki kawiorowe, czy kalmary w cieście sezamowym - oto wigilijne nowości, które jeszcze kilka lat temu ze względu na swą egzotykę nie zmieściłyby się na świątecznym stole. "Nie ma w tym nic dziwnego. Polacy szukają po prostu nowych smaków" - mówią kulinarni eksperci.
- Dowiedz się, jak szukać pierwszej gwiazdki
- Cichopek na kryzysowej diecie
- Siadasz do Wigilii? Jesteś konserwatystą
- Właśnie tu urodził się Chrystus
- Naukowcy podpowiadają, jak pakować prezenty
- Tłusta golonka na wigilijnej wieczerzy
- Kup prezenty już dziś, bo ich nie będzie
- Święta będą wietrzne i niebezpieczne
- Andrut kaliski jak szampan
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Justyna Goszczyńska z serwującej japońskie specjały restauracji Ryżowe Pole przyznaje, że jeszcze w ubiegłym roku chętnych na sushi było niewielu. W tym jest zupełnie inaczej - coraz częściej odbiera telefony z prośbą o dostarczenie tej słynnej potrawy z kraju Kwitnącej Wiśni. Głównie na firmowe wigilie, jednak zdaniem restauratorki sushi pojawi się też na wigilijnych stołach w domach wielu Polaków.
"Na razie ludzie niechętnie przyznają się do takiej ekstrawagancji - dodaje. Na tym nie koniec nowości. "W tym roku dużą popularnością cieszą się babeczki z kawiorem i tatarem z łososia, sałatki z paluszkami krabowymi i kalmary w cieście sezamowym" - wylicza Monika Adamienia, menedżer warszawskiej restauracji Hamak, w której zaganiani klienci składają zlecenia na wigilijny wieczór.
"Kulinarne trendy się zmieniają. Na wigilijnych stołach pojawiać się zaczęły nawet mięsa: wędliny i pasztety z dzika oraz sarny. Kulinarne gusta Polaków zmieniły się tak bardzo, że wiele osób, szczególnie mieszkańcy dużych miast, zupełnie rezygnuje z karpia. "Zastępują go sandacze i łososie. Zdarzają się też zamówienia na kurczaka" - dodaje Adamienia.
Myli się jednak ten, kto myśli, że Polacy całkowicie zapominają o tradycyjnych potrawach. "Na moim stole nie będzie karpia, bo go po prostu nie lubię" - mówi radomianka Patrycja Kubicka-de Gois. "Na tegoroczną wigilię przygotuję co prawda pierożki z krewetkami, łososia w kilku postaciach i różne owoce morza, ale też barszcz oraz pierogi z kapustą i grzybami. Bez tych potraw po prostu nie wyobrażam sobie świąt" - dodaje.
Dokonująca się na wigilijnych stołach ewolucja zupełnie nie dziwi ekspertów. Jak zauważa znawca polskiej kuchni Robert Makłowicz, karp zyskał popularność dopiero w czasach PRL, gdy zabrakło innych, bardziej szlachetnych ryb. Komunistyczna siermiężność wypchnęła z polskich stołów także inne tradycyjne danie - makaron z parmezanem.
"Czyli nie do końca jest tak, że obserwujemy nowe trendy. Raczej mamy większy wybór i na wigilijnym stole oprócz karpia możemy postawić łososia, jesiotra, czy nawet rekina. Niektórzy w wigilię podają pasztety i pieczone mięsa" - zauważa znany krytyk kulinarny Piotr Bikont. "To raczej forma zabawy z tradycją niż jej wypieranie" - dodaje.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!