BOR objada się czekoladą
150 kg kilogramów czekolady twardej, 240 kg batonów czekoladowych z nadzieniem i tyle samo wafli w czekoladzie... Myślisz, że taką listę zakupów mógłby sporządzić tylko Ciasteczkowy Potwór z Ulicy Sezamkowej? Mylisz się. Blisko 600 kilogramów wyrobów czekoladowych na rok 2009 zamówiło… Biuro Ochrony Rządu.
- Seks i czekolada kluczem do szczęścia
- Nie żałuj swemu ciału słodyczy!
- Schetyna zabrał ochronę prezydentowi
- Pracownicy okradali fabrykę słodyczy
- 10 lat za apetyt na czekoladę
- W kancelarii Tuska zabrakło kaszanki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przetarg na zaopatrzenie dla "borowików" rozstrzygnięto tydzień przed świętami. Lista zamówionej żywności, do której dotarł serwis TVP Info, zawiera podstawowe produkty, jak: mąka, ryż, kompoty, czy warzywa w konserwach. Do tego wspomniane 600 kg wyrobów czekoladowych. Po co funkcjonariuszom tyle słodkości?
"Te wyroby nie są, oczywiście, przeznaczone na przyjęcia ani na nagrody. Zjedzą je nasi funkcjonariusze podczas ćwiczeń. Zgodnie z rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych, dotyczącym normy wyżywienia, słodycze są bowiem elementem wspomagającym dietę funkcjonariusza" - tłumaczy kapitan Dariusz Aleksandrowicz, rzecznik BOR.
Wielkie zamówienie na czekoladę, to jednak nie kaprys Biura Ochrony Rządu. Czekoladą żywią się także komandosi. Czekolada mleczna zawiera niezbędne dla regeneracji organizmu i sprawności mięśni białko i wapń, a gorzka i deserowa, to solidna dawka węglowodanów, magnezu oraz żelaza.
Serwis TVP Info sprawdził, ile łakoci dziennie może spałaszować oficer BOR. Ministerialne rozporządzenie określa tę normę na 73 gramy, ale w zależności od wykonywanych czynności i warunków atmosferycznych może ona wzrosnąć nawet czterokrotnie.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!