Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Oglądał dziecięce porno. Awansował w ABW

2008-12-28 | Ostatnia aktualizacja: 19:14 | Komentarze: 0 | skomentuj
Oglądał dziecięce porno. Awansował w ABW

Oglądał dziecięce porno. Awansował w ABW Fot. Fot. Piotr Kowalczyk / Inne

Oficer ABW w Poznaniu oglądał zdjęcia pornograficzne z udziałem dzieci i zwierząt. Jego szefowie o tym wiedzieli! Mimo to oficera awansowano - wynika z akt sprawy, którą opisał dziennik "Polska". A jego sprawę... umorzono.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Podpułkownik M. przez wiele godzin dziennie oglądał strony z ostrą pornografią. Biegli potwierdzili posiadanie przez niego pornografii dziecięcej, ale śledztwo w tej sprawie umorzono - pisze "Polska". Nowy wątek w tej sprawie jest następujący. Dziennikarze dotarli do dokumentów, z których wynika, że o "specyficznym hobby" oficera dobrze wiedziało jego szefostwo, ale nie przeszkodziło to w awansowaniu mężczyzny .

Wskazuje na to korespondencja między kierownictwem delegatury ABW w Poznaniu a centralą w Warszawie po wyborach w 2005 r. Znajdowały się tam akta personalne podpułkownika M. Z relacji umieszczonej w dzienniku wynika, że były w nich informacje na temat plików oglądanych przez M.

Kiedy szefem ABW został Bogdan Święczkowski, wybrał M. na swojego doradcę, później awansował go na zastępcę dyrektora Inspektoratu Nadzoru, Kontroli i Bezpieczeństwa. Przed odejściem mianował M. szefem delegatury ABW w Poznaniu. Zdymisjonowano go na krótko przed ukazaniem się pierwszego artykułu na temat jego "zainteresowań".

Mężczyzny nie skazano. Prokuratura umorzyła postępowanie w tej sprawie. Powodem takiego działania śledczych mogła być korzystna dla M. interpretacja prawna. Pliki znaleziono na jego komputerze dawno, bo w 2002 roku. Wtedy nie było karane samo posiadanie pornografii dziecięcej, ale jej sprowadzanie.

M. nadal pracuje w ABW. Agencja odmawia wszelkich informacji na jego temat - pisze "Polska".

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «