Widawska w szpitalu walczy o życie
Daria Widawska ciężko zachorowała. Po wigilijnej uczcie trafiła do szpitala z podejrzeniem sepsy. Utraty przytomności, bóle, wysoka gorączka - to objawy, z którymi walczą lekarze. Sytuacja jest dramatyczna, bo rodzice znanej aktorki wołali do niej nawet księdza.
- Widawską czeka długie leczenie
- Widawska wychowa syna po katolicku
- Dostała 30 tysięcy na zakupy
- Pijak staranował auto Darii Widawskiej
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Widawska leży na oddziale zakaźnym jednego z warszawskich szpitali. "Fakt" dowiedział się, że według lekarzy problemem może być mononukleoza. Wirus powoduje osłabienie
całego organizmu, który staje się podatny na wszelkie infekcje. To dlatego ciało Widawskiej reagowało tak, jakby pogrążało się w sepsie, czyli śmiertelnie groźnym zakażeniu
bakteryjnym.
"Fakt" próbował odtworzyć całą sekwencję tragicznych dla Widawsiej zdarzeń. Bulwarówka pisze, że aktorka poczuła się źle nazajutrz po wigilii. Ból nasilał się z
minuty na minutę. Ostatecznie mąż Widawskiej - Michał Jarosiński - podjął decyzję o "odwiedzinach" ostrego dyżuru.
>>>Przeczytaj relację dramatu Darii Widawskiej
I słusznie, bo po kilku godzinach Widawska zaczęła tracić przytomność. Mimo dużej dawki leków, jej stan nie poprawiał się. W szpitalu pojawili się zaraz rodzice aktorki. Według
"Faktu" to oni - widząc jak majaczy córka - postanowili wezwać księdza.
Wczoraj aktorka odzyskała przytomność. Jednak była na tyle słaba, że nie mogła wstać z łóżka. Nadal przebywa w odosobnionym, sterylnym pokoju, by wyeliminować niebezpieczeństwo
zarażenia - pisze "Fakt".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!