Polka napisała najlepszą szkocką bajkę
Kiedy dwa lata temu 11-letnia Martyna Zielińska razem z rodzicami przyjechała do Szkocji, nie mówiła słowa po angielsku. Teraz nie tylko dobrze mówi, ale też pisze. Bajka uczennicy z Polski wygrała w ogólnokrajowym konkursie literackim dla dzieci, a ona sama stała się ulubienicą brytyjskich mediów.
- Polacy zbadają, co myślą rodacy na Wyspach
- Polskie nazwiska pod europejską lupą
- Polacy na Wyspach bojkotują "Londyńczyków"
- Polak pokazał, jak być prawdziwym Szkotem
- Szkoci zapraszają polskich dentystów
- Uczciwy Polak bohaterem na Wyspach
- Polacy będą mieli własne szkoły w Szkocji?
- Polacy wracają z Wysp. Bo tęsknią
- Polak najbardziej obiecującym Szkotem?
- Polacy wracają na Wyspy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Artykuły o Martynie wydrukowały dzienniki "The Times" i "Daily Express". "Szkockie dzieci powinny się od niej uczyć. Ich gramatyka czy pisownia jest często gorsza od uczniów, dla których angielski nie jest językiem ojczysty,. Osiągnięcie Polki to wielki sukces" - komentuje nagrodę szkocka gazeta "Press and Journal".
Martyna Zielińska do położonego w północno-wschodniej Szkocji Aberdeen przyjechała dwa lata temu z Łodzi. Jej ojciec dostał tu pracę jako kierowca autobusu. "Na początku było przerażająco. Nie mogłam porozumieć się z nikim oprócz rodziców. Ale nauczyciele byli dla mnie bardzo dobrzy" - wspomina dziewczynka.
Po dwóch latach intensywnej nauki w lokalnej szkole w Aberdeen Martyna świetnie opanowała język. Teraz pomaga nauczycielom. Została tłumaczem innych polskich dzieci i ich rodziców. Dziewczynka już na tyle dobrze poczuła się w angielskiej mowie, że zaczęła też pisać... bajki. I to właśnie jedna z nich - opowieść o spotkaniu z potworem z jeziora Loch Ness, wygrała nagrodę specjalną w prestiżowym konkursie dla dzieci "Loch of Mey Monster", któremu patronuje szkocki pisarz Graham Winkle.
"Napisałam opowieść o tym, jak spotykam potwora, ale rodzice nie chcą mi w to uwierzyć. To nie było trudne" - opowiada 11-latka. Nauczyciele Martyny przyznają, że to ogromny sukces. "Przejście w dwa lata od zerowej znajomości języka do wygranej w konkursie literackim to wielka rzecz. Fantastyczne osiągnięcie!" - chwalił Martynę dyrektor szkoły Kittybrewster, Ian Macindoe.
Dziewczynka podkreśla, że świetnie żyje się jej na Wyspach. "Mam przyjaciół z Anglii, Szkocji, ale też Polaków, Japończyków czy Arabów. Dobrze mi tutaj" - mówi.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!