Dzieci kradły komórki w hipermarkecie
Czterech chłopców kradnących telefony komórkowe ze stołecznego hipermarketu zatrzymali policjanci w niedzielę wieczorem. Jeden z nich jest dobrze znany funkcjonariuszom - już wielokrotnie zatrzymywany był za włamania do piwnic i na strychy.
- Gimnazjalistka podpaliła włosy koleżance
- Halo, tu Biedronka!
- Złodziej na widok policji udławił się ogórkiem
- Ukradł samochód i w nim usnął
- Ukradł osiem kilogramów pendrive'ów
- Złodzieje robią sobie "jaja"
- Szok w Singapurze! Są tam złodzieje
- 75 tysięcy za pobicie w Tesco
- Po makaronie do złodzieja
- Z kradzionego auta do kuchennej szafki
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -21°C max. 2°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czterech chłopców: 10-latek, 13-latek i dwóch 14-latków usiłowało ukraść telefon o wartości 1000 złotych. Dzieci próbowały usunąć zabezpieczenia śrubokrętem. Po kilku nieudanych próbach chłopcy zdecydowali się opuścić sklep. Jednak tuż przy wyjściu zatrzymali ich ochroniarze, którzy wezwali policję.
Okazało się, że kilka dni wcześniej ze sklepu skradziono telefony o wartości 2000 złotych. Zrobiło to dwóch spośród czterech zatrzymanych chłopców. Jeden z czternastolatków jest dobrze znany policjantom - włamywał się i okradał piwnice, skrzynki pocztowe i strychy. Dziś policjanci postawią chłopcom zarzuty kradzieży i usiłowania kradzieży telefonów. Dzieci staną przed sądem rodzinnym.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!