Wielkie polowanie na bociana
Bocianowi z Lubartowa z Lubelskiem zupełnie przestawił się zegar biologiczny. Zamiast grzać pióra w ciepłych krajach, lata po mieście. Strażacy od kilku dni próbują go złapać - to jedyna szansa, żeby przeżył zimę.
- Zobacz, jak bocian znosi jaja
- Zające z obrożami śmigają po polach
- Sroga zima nie chce nam odpuścić
- Pierwsze boćki wróciły do Polski
- Ktoś celowo otruł bieliki na Warmii?
- Bocian kona na oczach internautów
- Przemycali kangury z Polski na Ukrainę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od kilku dni lubartowscy strażacy odbierają telefony od mieszkańców z informacją o bocianie pojawiającym się w okolicach ich domów. Ludzie martwią się o boćka, bo sroga zima jest dla niego wielkim zagrożeniem. Strażacy przejęli się losem ptaka. Kilkakrotnie próbowali go złapać, ale bocian, gdy tylko widzi ich mundury, ucieka. Strażacy mają specjalną sieć i podnośnik, jednak ich wysiłki zdają się na nic - bocian jest szybszy.
Bociek przesiaduje w ciepłych miejscach - w okolicach kominów i kratek wentylacyjnych. Nie jest głodny, bo mieszkańcy cały czas go dokarmiają. Jednak jeżeli mrozy się utrzymają, bociek może nie przeżyć. Strażacy cały czas mają nadzieję, że jednak uda im się złapać ptaka. Czeka już na niego ciepłe miejsce w minizoo w Leonowie, gdzie przebywa 14 innych bocianów.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!