19 i 20 lutego ministrowie obrony 26 państw NATO pod przewodnictwem sekretarza Jaapa de Hoop Scheffera będą obradować w krakowskim hotelu Sheraton. Dyskutować mają o nowej formule paktu, drodze Gruzji i Ukrainy do członkostwa w Sojuszu, bezpieczeństwie energetycznym i Afganistanie. Gdy politycy będą zajęci debatą, ich małżonki i małżonek (ministrem obrony Hiszpanii jest kobieta) zjedzą lunch w restauracji na krakowskim rynku. Zwiedzą też Starówkę, wybiorą się na zakupy pamiątek do Sukiennic. Pod wieczór wszyscy goście obejrzą wystawę poświęconą wojsku polskiemu w Muzeum Narodowym w Krakowie. "Tam też wieczorem premier Donald Tusk wyda dla nich uroczysty bankiet" - mówi DZIENNIKOWI szef MON Bogdan Klich. Przyjęcie dla 550 osób ma kosztować 158 tys. zł.

Kolejnego dnia obrad osoby towarzyszące ministrom zwiedzą Muzeum Czartoryskich. Zobaczą też Muzeum Soli w Wieliczce. W komorze im. Jana Haluszki wyrytej w bryle solnej zostanie dla nich wydany obiad. Jego koszt wyliczono na 278 tys. zł. Goście bankietować będą w sali położonej najgłębiej, bo aż 135,6 m pod ziemią. Słynie z poszarpanego, solnego sklepienia i łódkowatego kształtu. Gościli w niej już m.in. prezydenci USA George Bush i sekretarz generalny NATO Javier Solana. Tu także w 2006 r. odbywało się spotkanie ministrów obrony państw trójkąta weimarskiego, któremu jako szef MON przewodniczył Radosław Sikorski.

Kopalnia w Wieliczce zaproponowała resortowi obrony osiem zestawów menu. Gotowa jest zaserwować jako dania główne np. cielęcinę marynowaną w owocu jałowca z duszonymi borowikami, pierś kaczki z sosie porzeczkowym, polędwiczki wieprzowe z kurkami w śmietanie czy sandacza zapiekanego w grzybach leśnych. Na przystawki proponuje pasztet z dzika z żurawiną czy solę na rukoli, a na deser np. szarlotkę w cieście francuskim z bitą śmietaną bądź gruszkę w winie z lodami. "Resort obrony wkrótce wybierze danie, ale w tej chwili konsultuje tę sprawę ze specjalistą od protokołu dyplomatycznego. Ma ono mieć charakter polski" - mówi DZIENNIKOWI płk Dariusz Kryszk z MON.

Gdyby któremuś z ministrów nagle skoczyło ciśnienie - obsłuży go 5. Wojskowy Szpital Kliniczny w Krakowie. Zabezpieczenie medyczne szczytu będzie kosztować 145 tys. zł. Tyle też może kosztować wynajęcie czarteru, który będzie rozwoził gości pomiędzy Brukselą, Krakowem i Warszawą. Relacje ze szczytu przekazywać będzie 250 - 300 dziennikarzy z całego świata.