Podobnego satelitę ma już na orbicie NASA, ale ten bada jedynie stężenie dwutlenku węgla. Jak zapowiedziała w środę Japońska Agencja Badań Przestrzeni Kosmicznej, jej satelita GOSAT dodatkowo zmierzy też poziom metanu, drugiego gazu odpowiedzialnego za efekt cieplarniany.

GOSAT będzie prowadził pomiary w aż 56 tysiącach miejsc na powierzchni Ziemi. To znacznie więcej niż wszystkie pomiary prowadzone dotychczas. Dziś większość badań prowadzonych jest w krajach rozwiniętych, tymczasem ciągle nie wiadomo, jaka jest dokładnie emisja w państwach Trzeciego Świata.

"Aby walczyć ze zmianami klimatu, musimy dobrze poznać poziom emisji we wszystkich regionach świata i monitorować zmiany ilości gazów" - mówi Takashi Hamazaki, odpowiedzialny za projekt kosztujący 372.9 dolarów. GOSAT będzie też mierzył stężenie gazów nad powierzchnią oceanów.

Jak z ziemskiej orbity zbadać zawartość gazów w atmosferze? Satelita za pomocą dwóch sensorów będzie mierzył promieniowanie podczerwone planety. Dwutlenek węgla i metan w zależności od stężenia wpływają na długość fal promieniowania i na tej podstawie można określić ilość gazów.

GOSAT ma badać atmosferę przez pięć lat. Wystrzelony będzie w styczniu, ale pomiary zaczną się w kwietniu.