Kryzys ekonomiczny dosięgnął już Wielkiej Brytanii. Upadają przedsiębiorstwa, ludzie masowo tracą pracę. Recesja najbardziej dotknęła te sektory, które zatrudniają emigrantów, czyli m.in. handel i budownictwo. Część pozbawionych źródła dochodu Polaków wraca do kraju. Jednak nie dotyczy to tych, którzy na Wyspy pojechali całymi rodzinami. Oni planują przetrwać kryzys żyjąc z zasiłków.

Każdemu emigrantowi, który legalnie przepracował w Wielkiej Brytanii 12 miesięcy, przysługują takie same zasiłki, jak obywatelowi Zjednoczonego Królestwa. Rząd brytyjski szczodrze rozdaje pieniądze. Oprócz zasiłku dla bezrobotnych emigranci mogą się ubiegać o zasiłek na dzieci i zasiłek mieszkaniowy. Wysokość zasiłku na dziecko na Wyspach to 20 funtów tygodniowo, miesięcznie to prawie 400 złotych. W Polsce - 48 złotych.

Podobnie jest z innymi zasiłkami. Wszystkie one są znacznie wyższe niż w Polsce. Znacznie łatwiej też dostać mieszkanie socjalne. To właśnie dlatego część Polaków zdecyduje się pozostać na Wyspach. Twierdzą, że tam znacznie łatwiej znieść kryzys niż w Polsce.