Złodziej kradł przez... przytulanie
Uważaj, kiedy następnym razem podejdzie do ciebie nieznajomy i zacznie cię przytulać. Nawet jeśli powie, że się pomylił i niby zakłopotany natychmiast gdzieś zniknie, pewnie razem z nim przepadnie też twój portfel. Właśnie wpadł w Warszawie złodziej, który metodą "na misia" okradł kilkanaście osób.
- Ukradł prawie 700 kilogramów ryb
- Po makaronie do złodzieja
- Jeśli dziś środa, to ukradną ci portfel
- Dzieci okradły prawie 100 aut w jedną noc
- Z kradzionego auta do kuchennej szafki
- Za narkotyki zapłacili... butami
- Ukradł osiem kilogramów pendrive'ów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Piotr J. już od kilku miesięcy okradał niczego niespodziewających się przechodniów. Wykorzystywał metodę "na misia" - skuteczną i pozbawioną przemocy. Metoda polega na podchodzeniu do nieznajomych i obściskiwaniu ich tak długo, dopóki zaskoczeni nas nie odepchną. W tym czasie złodziej zabiera portfel albo inną wartościową rzecz.
Po wyrwaniu się ofiary z uścisku, złodziej wytrzymywał jej zdziwione spojrzenie, przepraszał, tłumacząc, że ją z kimś pomylił, i pośpiesznie się oddalał.
W ten sposób okradł kilkanaście osób, ale policja postawiła mu na razie tylko trzy zarzuty: dwa kradzieży i jeden - jej usiłowania.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!