Gangster "Kufel" wpadł w Krakowie
Poszukiwany listem gończym jeden z najgroźniejszych gangsterów, Tomasz K., pseudonim Kufel, wpadł w ręce policji. W zeszłym roku prokuratura wydała mu list żelazny, więc "Kufel" myśląc, że nic mu nie grozi, wrócił do Polski. Zapomniał, że jest też ścigany za inne przestępstwa.
- Polacy dostarczali broń włoskiej mafii
- To musi być cyborg
- Mafijni kochankowie w więzieniu
- "Rzeźnik" pójdzie siedzieć na 25 lat
- Biuro Odzyskiwania Mienia ogołoci mafię
- "Kasjer Pruszkowa" zatrzymany i zwolniony
- Brutalny bandyta ośmieszył policjantów
- Groźny gangster uciekł policji. Dostał cynk?
- Groźny bandyta sam przyszedł do prokuratury
- Polscy gangsterzy uczyli się od mafii
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Kufel" wpadł w ręce policjantów, gdy wychodził z siłowni. Okazało się, że jest ścigany listem gończym, o którym zapomniał.
Tomasz K. był członkiem grupy przestępczej "Krakowiaka". Od 2004 roku był ścigany listem gończym za śmiertelne pobicie i udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Od kilku lat ukrywał się w Anglii. W zeszłym roku prokuratura wydała gangsterowi list żelazny. "Kufel" przekonany o tym, że nic już mu nie grozi, na święta Bożego Narodzenia wrócił do Polski.
Bandyta zapomniał jednak, że jeszcze przed 2004 rokiem został wysłany za nim list gończy. "List gończy dotyczył handlu narkotykami. Bandyta ma jeszcze do odsiedzenia 13 miesięcy. W tej chwili trafił do aresztu śledczego" - powiedziała DZIENNIKOWI komisarz Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!