Spał na wersalce wspartej na bombach
Policjanci z Ostrołęki oniemieli podczas przeszukiwania domu w miejscowości Kaczki (Mazowieckie). 43-letni mężczyzna spał na wersalce wspartej na... dwóch bombach lotniczych z czasów II wojny światowej.
- Eksplodował samochód przewożący niewybuchy
- Arsenał w centrum stolicy
- Trzymał w domu karabiny, miny i wyrzutnie
- Alarm na cmentarzu. Policja szukała bomby
- Trzymamy w domach nielegalny arsenał
- Kilkanaście razy sparaliżował Poznań
- Bomba na Stadionie Narodowym
- Policja zlikwidowała nielegalne arsenały na Śląsku
- Proboszcz zaminował kaplicę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ostrołęccy policjanci podejrzewali, że dwaj mężczyźni mieszkający w Kaczkach zajmują się nielegalną produkcją alkoholu. "Przeszukując ich dom, funkcjonariusze znaleźli zacier i aparaturę do produkcji bimbru. Ale to nie był koniec znalezisk. W jednym z pomieszczeń stała wersalka, która zamiast na nogach opierała się na dwóch bombach" - powiedział DZIENNIKOWI January Majewski z Mazowieckiej Komendy Wojewódzkiej Policji.
Mężczyzna, który zajmował pokój, nie był w stanie wyjaśnić, w jaki sposób wszedł w posiadanie bomb. Przerażeni policjanci ewakuowali obu mężczyzn zamieszkujących dom i wezwali saperów.
Okazało się, że w obu pociskach - kaliber 120 i 75 milimetrów - wciąż znajdował się materiał wybuchowy. Mężczyzna miał ogromne szczęście, że jego sen nie zamienił się w sen wieczny. Policjanci próbują ustalić, jak bomby trafiły do domu w Kaczkach.
"W zeszłym roku w lasach w okolicy tej miejscowości od eksplozji niewybuchu zginął 17-latek. Bardzo możliwe, że w okolicy zostały powojenne niewybuchy i mężczyźni po prostu gdzieś je wykopali" - dodaje Majewski.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!