41-letnia kobieta, ofiara przemocy domowej, w końcu zdecydowała się poinformować policję o terrorze sianym przez jej męża przez ostatnie kilkanaście lat.

Ofiarami niestroniącego od alkoholu mężczyzny były jego żona i dzieci: szóstka w wieku od 5 do 18 lat. Wcześniej kobieta nie odważyła się powiedzieć ani jednego złego słowa o mężu.

Ofiara przemocy opowiedziała policji, że pijany mąż znęcał się psychicznie i fizycznie nad nią i dziećmi. "Podczas awantur bił ją pięściami, kopał, szarpał i popychał, poniżał, wyganiał z domu, wyzywał, a nawet groził śmiercią" - mówi Andrzej Baranowski z podlaskiej policji.

Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.