Nawet 20 tys. klientów grupy BRE Bank, mimo spadku stóp procentowych, wciąż płaci bardzo wysokie raty kredytów. Według umów, jakie zawarły, oprocentowanie ich pożyczek ustalane jest decyzją zarządu. Klienci skarżą się, że kiedy stopy szły w górę, decyzja taka wydawana była błyskawicznie, kiedy jednak stopy procentowe spadły, zarząd nie zareagował. Swój protest ogłosili na specjalnie przygotowanych stronach internetowych mStop.pl i NabiciWmBank.pl. O sprawie pisał DZIENNIK.

Swoja skargę złożyli również do Komisji Nadzoru Finansowego. Komisja zapowiedziała, że zbada spór. W tej chwili analizowane są umowy klientów, którzy zaciągnęli kredyt przed wrześniem i październikiem 2006 roku. Po analizie zostanie skierowana do banku prośba o złożenie wyjaśnień.

"Problem warunków zmiany stopy procentowej kredytów zapisanych w umowie jest nam znany. Obecnie analizujemy skargi klientów. W takich sytuacjach wzywamy bank do zajęcia stanowiska wobec skarżącego i przesłania nam kopii odpowiedzi udzielonej klientowi" - powiedziała PAP Marta Chmielewska-Racławska z KNF.

Tymczasem bank proponuje klientom przejście na nowe warunki, według których oprocentowanie ustalane byłoby na podstawie poziomu LIBORU, czyli stóp procentowych kredytów plus marża. Warunki te jednak są uzależnione od obecnej sytuacji na rynku, a nie tej sprzed kilku lat, co zdaniem klientów narazi ich na ogromne straty.