Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 13 lutego 2012

Imieniny: Grzegorza, Katarzyny, Kastora

Dziennikarze: Chcemy ciepłych posiłków

2009-02-01 | Ostatnia aktualizacja: 19:21 | Komentarze: 0 | skomentuj

Dziennikarze "Gazety Wyborczej" protestują. Tym razem pospolitego ruszenia nie wywołała decyzja o grupowych zwolnieniach. Afera rozpętała się, gdy zarząd Agory, wydawcy gazety, postanowił zaoszczędzić na śniadaniach. Pod petycją w obronie jajecznicy podpisało się ok. 150 rozżalonych pracowników.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Informacja o najnowszej decyzji szefostwa dotarła do pracowników "GW" w środę. "Poinformowano nas, że od lutego - zamiast ciepłych posiłków - na śniadanie będą świeże kanapki" - relacjonuje jeden z dziennikarzy gazety. Dla pracowników stołecznej redakcji przy ul. Czerskiej oznaczało to jedno - że tanie, bo dotowane przez pracodawcę i przy tym kultowe już jajecznice z pomidorkiem, bekonem czy zwykłe, na maśle, znikną ze stołówkowego menu.

Na odzew długo nie trzeba było czkeać. Po tym, jak w piątek zaserwowano ostatnie śniadanko w agorowej stołówce, rozżaleni dziennikarze niemal jak jeden mąż stanęli w obronie porannych posiłków. W specjalnej petycji zażądali cofnięcia decyzji o wykreśleniu ciepłych dań ze śniadaniowego menu.

W ciągu kilku godzin pod petycją podpisało się około 150 pracowników Agory. "Podeszlismy do sprawy trochę z przymrużeniem oka. Ale wyjaśniliśmy, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia i to właśnie rano stołówka jest najważniejszym centrum redakcyjnego życia, dlatego nie powinno się z tego rezygnować" - mówi jeden z dziennikarzy.

Czy zarząd posłucha swoich pracowników? "Nie komentujemy wewnętrznych decyzji zarządu" - mówi rzeczniczka prasowa Agory, Urszula Szwed-Strych. I dodaje, że likwidacja ciepłych posiłków na śniadanie to kolejny element oszczędności w spółce. "Decyzja jest zgodna z ogłoszonym wcześniej planem zwiększenia dyscypliny kosztowej" - mówi DZIENNIKOWI. "Poza tym śniadania nie zostały przecież zlikwidowane. Będą kanapki, kefiry czy drożdżówki" - dodaje.

Pod koniec grudnia Agora poinformowała, że zamierza zwolnić do 300 osób, czyli 7,5 procent obecnie zatrudnionych w całej firmie.

Sb
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl