Ceny kości słoniowej w Wietnamie są najwyższe na świecie, co zachęca kłusowników do zabijania tych zwierząt. Wprawdzie handel produktami z chronionych gatunków jest tu zabroniony od 16 lat, ale istnieje luka prawna, na podstawie której sklepikarze mogą sprzedawać wyroby z kości słoniowej. Kość z Wietnamu wędruje głównie go Chin.

Proceder mocno przetrzebił południowo-wschodnią populację słoni azjatyckich. Organizacja Traffic szacuje, że w Wietnamie żyje już tylko ok. 150 dzikich słoni. Tymczasem w sąsiednim Laosie jest ich około tysiąca.

Zwierzęta giną w Wietnamie z rąk kłusowników, ale też z powodu coraz większej degradacji lasów. Doprowadziły do niej wieloletnia wojna i ciągły wzrost liczby mieszkańców kraju. Przyrodnicy ostrzegają, że dalsza degradacja lasów i słoni może doprowadzić do utracenia wielu gatunków, zanim je jeszcze poznamy. Przez lata komunistyczny Wietnam, nie wpuszczał na swój teren naukowców, dlatego dżungla w głębi kraju kryje ciągle wiele niespodzianek. Niedawno naukowcy z WWF odkryli tam około tysiąca nowych gatunków ptaków, roślin i owadów.