Wśród komentarzy na profilu doktora - który w stanie ciężkim leży w szpitalu we Wrocławiu - przeważają bardzo osobiste wpisy. "Doktorku ratowałeś kilka razy mojego ojca, teraz Ty potrzebujesz pomocy i wsparcia, musisz być mocny, ja wierzę, że jeszcze nie raz uratujesz kogoś, jesteśmy całym sercem z Tobą" - napisał jeden z użytkowników naszej-klasy.

"Szybkiego powrotu do zdrowia Panie Doktorze, gorąco się za Pana modlę. Dziękuję za pomoc w maju 2008, kiedyś chciałam Panu podziękować kiedy mijaliśmy się na ulicy ale wtedy spieszył Pan z pomocą innym ludziom więc nie wypadało przeszkadzać" - pisze kolejna internautka.

Takich komentarzy jest kilkadziesiąt. Inna kobieta wspomina: "Mnie też Pan podobno kilka razy leczył jak byłam malutką dziewczynką- oj nasłuchałam się tych opowiadań. Cała Sobótka jest z Panem!". "Trzy lata temu uratował Pan mnie, teraz trzymam kciuki za Pana zdrówko. Powodzenia, będzie dobrze, wierzę w to" - pisze kolejna była pacjentka.