Lekarz ze śmigłowca wciąż w śpiączce
Medycy z wrocławskiego szpitala wojskowego nie zdecydowali się na wybudzenie ze śpiączki farmakologicznej Andrzeja Nabzdyka - lekarza z rozbitego śmigłowca LPR.
- Zginęli, lecąc na ratunek
- Ranny ze śmigłowca potrzebuje krwi
- Piloci pogotowia latają na granicy ryzyka
- Nasza-klasa modli się za rannego lekarza
- Ranny lekarz bohaterem ratowników
- Ofiara katastrofy leczona wysokim ciśnieniem
- Stan lekarza ze śmigłowca coraz lepszy
- Ocalony lekarz: Chciałem ratować kolegów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Doktor Andrzej Nabzdyk jest już w lepszym stanie, ale nie na tyle dobrym, aby można go było wybudzić. Wciąż przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej. "W ostatniej dobie nastąpiła wyraźna poprawa stanu pacjenta" - powiedział DZIENNIKOWI Zdzisław Czekierda, rzecznik prasowy Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.
"Na razie nie mogę powiedzieć, kiedy wybudzimy pana doktora. Śpiączka farmakologiczna jest w tej chwili dla niego najlepsza. Operacja, którą przeszedł, była bardzo skomplikowana. Jednak mogę powiedzieć, że wszystko, co najgorsze jest już za nim" - dodaje Czekierda.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!