Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Mistrzyni nosiła policyjny mundur

2009-02-19 | Ostatnia aktualizacja: 19:24 | Komentarze: 0 | skomentuj

Nagła śmierć Kamili Skolimowskiej szczególnie przygnębiła stołecznych policjantów. Stracili koleżankę z pracy, w stopniu sierżanta. "Nie znała pojęcia: nie da się, to niemożliwe" - mówi DZIENNIKOWI rzecznik komendanta stołecznej policji Marcin Szyndler. Wielu z funkcjonariuszy na głośnych czwartkowych demonstracjach miało czarne wstążki po śmierci Skolimowskiej.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Mistrzyni olimpijska od pięciu lat pracowała w stołecznej policji. Najpierw w oddziałach prewencji w podwarszawskim Piasecznie, następnie w Wydziale Doskonalenia Zawodowego.

Uczyła nas technik interwencji, czyli jak się posługiwać kajdankami, służbową pałką, jak szybko obezwładnić napastnika. Była w tym bardzo dobra” - opowiada Marcin Szyndler. Dlatego przez ostatni rok wiele czasu spędziła w sali gimnastycznej w piaczeczyńskiej siedzibie prewencji.

Tutaj swoim przyjaciołom zostawiła po sobie pamiątkę - młot. ”Jeden z kolegów założył się z nią, że rzuci ponad 20 metrów” - mówi Szyndler. Skolimowska przyniosła młot, lecz rozstrzygnięcia zakładu nie poznamy już nigdy.

Olimpijka pracowała wśród wielu sportowców - np. judoków. "Ci twardzi funkcjonariusze mają łzy w oczach. Jeszcze kilka dni temu układała z nimi grafik w pracy" – mówi Szyndler.

Robert Zieliński
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «